Podsumowanie 2015 roku

Autor

Kinga Petrus

Przymierzałam się do tego wpisu od kilku dni i w końcu udało mi się zrobić małe podsumowanie minionego roku. Przy małym dziecku w domu nie jest to takie łatwe.

Czy miniony rok był udany? – bardzo, był najlepszy jaki sobie mogłam wymarzyć. Spełniło się moje największe marzenie jakim jest posiadanie dziecka, a łatwo nie było :).

Miało Ani nie być – tak mówili, przez moje problemy ze zdrowiem i różne inne wcześniejsze przejścia, ale jak się czegoś bardzo chce, to warto wierzyć do końca i się nie poddawać. Takim oto sposobem mam córkę Anię, której przyjście na świat było najlepszym gwiazdkowym prezentem.

 

 

Jeśli chodzi o prywatne sprawy to nie mam co narzekać. Mam cudownego i kochającego męża, który pomaga mi w opiece nad Anią. Od paru tygodni mam w domu zdrowe i kochane dziecko. Daje nam popalić, ale tak już musi być i każdy kto posiada dzieci przez to przeszedł, dlatego też wiem, że dam radę i ja.

Jestem wdzięczna również za to, że w tym roku nie chorowałam i nie byłam w szpitalu z problemami, z którymi zmagałam się jeszcze w 2014 – możecie o tym przeczytaj we wpisie – Czy mam raka?

BLOG w 2015 roku

Jeśli chodzi o bloga to cieszę się, że rok temu zmieniłam adres i blog jest na swojej domenie, a obsługą serwera zajmują się specjaliści 🙂

W tym roku udało mi się nawiązać współpracę z serwisem Atakto.pl. Testowałam dla nich:

Wraz z EmpikFoto.pl przygotowałam fotoksiążkę, w której uwieczniłam swoją sesję z brzuszkiem.

 

 

Testowałam różne produkty m.in. żelazko Ariette Duetto używam do dnia dzisiejszego. Czasem korzystam ze stacji parowej, a czasem z samego żelazka.

 

 

Udało mi się w tym roku wystąpić w programach telewizji śniadaniowej – Pytanie Na Śniadanie i Dzień Dobry TVN. Nagrania możecie zobaczyć w zakładce O MNIE W MEDIACH. Niektóre linki do występów w TVP2 mogą chwilowo nie działać, ale naprawię to w ciągu najbliższych dni.

Występując w programie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem byłam już w ciąży. Mąż mówi, że mało się uśmiecham podczas występu, a ja, szczerze mówiąc, byłam trochę kłębkiem nerwów, bo niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży i bałam się, że coś może się stać.

 

5

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/pierzemy-zdecydowanie-za-rzadko,168206.html

Występ w telewizji zaowocował publikacją mojego wpisu w magazynie Claudia 🙂

 

claudia_maj

 

Na początku 2015 wybrałam się nad morze, do Gdyni. Przejechałam całą Polskę, by spotkać się z innymi blogerami na SeeBloggers.

Poznałam Magdę z Maminych Skarbów  z którą od czasu do czasu utrzymuję kontakt i widzę, że bardzo fajnie rozwinęła swój blog w minionym 2015 roku.

Wzięłam udział w wielu ciekawych warsztatach. Z powodu ciąży nie wzięłam udziału w letniej edycji, czego bardzo żałuję. Może w tym roku pojedziemy w 3 nad morze. Mąż zajmie się małą, a ja odwiedzę blogerów na warsztatach 🙂

Rok 2015 minął bardzo szybko, zaczął się kolejny. Mam wiele planów związanych z małą Anią, blogiem, wyjazdami rodzinnymi. Życzę sobie, by ten rok był tak samo dobry jak poprzedni lub lepszy 🙂

A Wam drodzy czytelnicy dziękuję że jesteście. Każdego miesiąca jest Was więcej, co pokazują statystyki. Udzielacie się na moim Fanpage’u na Facebooku, komentujecie posty. Fajnie, że jesteście i odwiedzajcie mnie częściej 🙂

Facebook pokazuje, że jest Was już ponad 10 tyś 🙂

 

 

Na Instagramie ponad 1 tyś osób 🙂
perfekcyjawdomu_podsumowanie_roku_2

 

  Kliknij w zdjęcie poniżej, by mnie obserwować na Instagramie

http://instagram.com/perfekcyjnawdomu

 

Wszystkiego dobrego w Nowym 2016 Roku Wam życzę 🙂

Kinga

Udostępnij wpis

Czytaj dalej

Przeczytaj inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 Responses

  1. Nam też powiedziano, że możemy mieć problem, a się udało zajść i jak do tej pory wszystko jest w porządku (odpukać!). Cieszę się, że z Anulką tak ładnie się udało. Trzymam kciuki za Was! teraz Wy jesteście najważniejsze :).

    1. Czasem nie rozumiem lekarzy i ich podejścia. Odbierają człowiekowi nadzieję, a później okazuje się, że jednak nie mieli racji. Cieszę się, że Tobie również się udało 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa 🙂

      1. Myślę, że jednak ostatecznie fajnie jest się miło “rozczarować” :). My też odpuściliśmy przez to, wyluzowaliśmy i może dlatego się udało? Najważniejsze, że jest i cieszy :).

        1. Najważniejsze, że się udało i nie ma co do tego wracać tylko cieszmy się tym co jest 🙂

      2. dagda pisze:

        Wolałabyś, żeby lekarz Ci powiedział, że nie będziesz miała żadnego problemu z zajściem w ciążę znając Twoje kiepskie wyniki badań? Sądzę, że wtedy dopiero poczułabyś się oszukana, szczególnie jeśli nie udałoby Ci się mimo starań zajść w ciążę.

        1. A skąd wiesz jak to było u mnie lub u Kasi? Czasem lekarze zanim mają komplet badań stawiają diagnozę, straszą pacjenta a potem okazuje się, że nie jest tak źle. Ja przynajmniej miałam złe doświadczenia z lekarzami, a wyniki jak się okazało były dobre.

  2. KasiaGosposia pisze:

    Nam też powiedziano, że możemy mieć problem, a się udało zajść i jak do tej pory wszystko jest w porządku (odpukać!). Cieszę się, że z Anulką tak ładnie się udało. Trzymam kciuki za Was! teraz Wy jesteście najważniejsze :).

    1. Kinga pisze:

      Czasem nie rozumiem lekarzy i ich podejścia. Odbierają człowiekowi nadzieję, a później okazuje się, że jednak nie mieli racji. Cieszę się, że Tobie również się udało 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa 🙂

      1. KasiaGosposia pisze:

        Myślę, że jednak ostatecznie fajnie jest się miło "rozczarować" :). My też odpuściliśmy przez to, wyluzowaliśmy i może dlatego się udało? Najważniejsze, że jest i cieszy :).

        1. Kinga pisze:

          Najważniejsze, że się udało i nie ma co do tego wracać tylko cieszmy się tym co jest 🙂

      2. dagda pisze:

        Wolałabyś, żeby lekarz Ci powiedział, że nie będziesz miała żadnego problemu z zajściem w ciążę znając Twoje kiepskie wyniki badań? Sądzę, że wtedy dopiero poczułabyś się oszukana, szczególnie jeśli nie udałoby Ci się mimo starań zajść w ciążę.

        1. Kinga pisze:

          A skąd wiesz jak to było u mnie lub u Kasi? Czasem lekarze zanim mają komplet badań stawiają diagnozę, straszą pacjenta a potem okazuje się, że nie jest tak źle. Ja przynajmniej miałam złe doświadczenia z lekarzami, a wyniki jak się okazało były dobre.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kinga Petrus

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie może znaczyć coś innego. Dla mnie ważne jest to, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Popularne kategorie
DIY
Warto przeczytać
Porozmawiajmy
Jak mogę Ci pomóc?
Witaj,

jak mogę Ci pomóc?

Masz problem z TM6? - najpierw skontaktuj się ze swoim przedstawicielem