Jak się pozbyć muszek owocówek?

Przez całe lato miałam spokój, aż do teraz. W moim domu pojawiło się stado muszek owocówek. Też macie z nimi problem? Jeśli tak, to poniżej znajdziecie metody na to, by skutecznie się ich pozbyć.
Muszki owocówki są niewielkie, mają od 2-4 mm. Pojawiają się w naszym domu, gdy pozostawimy m.in. nadgryzione jabłko lub pomidora, trochę kompotu, soku lub otwarte wino. Dzikie drożdże, które znajdują się na wierzchu owoców, odpowiedzialne są za fermentację owoców i to one właśnie przyciągają muszki, bo właśnie dzikimi drożdżami się żywią.
Poza tym podczas fermentacji wytwarza się alkohol etylowy i on jest odpowiedzialny za pojawianie się muszek.
Ja właśnie przez przypadek zostawiłam śmieci na weekend w koszu, owoce na stole i zaczęło się…

Co zrobić, gdy w naszym domu pojawiły się muszki owocówki

 

Pierwszą czynnością, którą wykonałam było wysprzątanie całej kuchni. Wymyłam wszystko ciepłą wodą, tak bym miała pewność, że nigdzie nie ma resztek jedzenia.
Kupuję małą ilość owoców, by nie dopuścić do ich psucia i przyciągania muszek.

Jak poradzić sobie z muszkami owocówkami

Oczywiście na początku radziłam sobie odkurzaczem. Wciągnęłam ich sporo, jednak jest to czasochłonne i nie przynosi satysfakcjonujących efektów.
Aby skutecznie poradzić sobie z muszkami, należy przygotować pułapki.
Wlewamy do słoika ocet jabłkowy lub winny i mieszamy w proporcji 1:1 z płynem do mycia naczyń. Płyn do mycia naczyń spowoduje, że muszki utopią się w roztworze. Aby mieć pewność, że muszki nie wyfruną z pułapki, przykrywamy słoik folią spożywczą i dziurawimy ją wykałaczkami.
Możemy również do woreczka strunowego włożyć kawałki jabłka i poczekać aż muszki wlecą do środka. Zróbcie to wieczorem, a rano szybko zamknijcie woreczek i wyrzućcie do kosza.
Do walki z muszkami owocówkami można użyć suszarki do włosów. Jeśli zauważymy większe stado to należy skierować na nie tył suszarki, a to spowoduje, że zostaną wciągnięte do suszarki i się usmażą.
Warto mieć w kuchni miętę lub bazylię. Ich intensywny zapach odstrasza muszki owocówki. Dobrze radzą sobie z muszkami listki laurowe. Należy je umieścić w miejscach, w których zebrały się owady.
PAMIĘTAJMY O TYM BY:
  • regularnie zmywać naczynia i dokładnie wypłukiwać gąbkę do mycia naczyń
  • przechowywać śmieci w koszu z przykrywą
  • owoce nakrywać lub chować do lodówki
  • systematycznie wyrzucać śmieci
Poniżej zobaczcie moje wystąpienie w Dzień Dobry TVN, w którym opowiadam jak walczyć z muszkami owocówkami. Zobaczycie jak wyglądają pułapki, które zwabiają muszki.

 LINK

 

Oraz do mojego wystąpienia w Pytaniu Na Śniadanie, gdzie wspólnie z Tomkiem robiliśmy pułapkę na muszki owocówki 🙂

 LINK

 

 

 

 

 

 

76 odpowiedzi na “Jak się pozbyć muszek owocówek?”

  1. little_a pisze:

    O dzięki za tę poradę. Ostatnio mam inwazję owocówek w domu. Zrobię tę pułapkę sama. 🙂

  2. Ja już prawie ich nie mam 🙂 Życzę powodzenia 🙂

  3. Anonymous pisze:

    Wyprobowana przeze mnie metoda:sok jabłkowy nalac do filizanki ( miseczki) i wymieszac go z plynem do naczyn ( dosc spora ilosc). Muszki zostana zwabione poprzez sok, jednak nie wydostana sie z filizanki, gdyz uniemozliwia im to film wytworzony przez plyn do naczyn.

  4. Ania i Konrad pisze:

    Ja z muszkami mam inny problem. Nie mam ich w kuchni, za to w łazience je mam!! Tak, tak, w łazience, nad zlewm, nad wanną… Nie mam czasami do nich siły…

  5. Anonymous pisze:

    sprawdź może masz coś zgnitego w łazience

  6. Anonymous pisze:

    Jeśli rury są nieczyszczone to się pojawią.Trzeba dobrze je przeczyścić. Ja używałam Domestos,później kreta sypałam. Działa.

  7. Anonymous pisze:

    te jauszko naprawde działa miałam kilka muszek po 2 dniach od postawienia na stole w kuchni tego jabluszka ze sklepu było ich we 200 chyba z całej okolicy i codziennie ich przybywa bo widze jak obsiadaja jabłuszko ,kuchnia wysprzatana nie ma nic innego gdzie mogłyby sie roić .wychodzi na to ze w dworu też leca

  8. Anonymous pisze:

    Mój chłopiec kiedyś zrobił pułapkę na muszki, którą pieszczotliwie nazwaliśmy "Barem samobójców"; To jest wariant powyższej; do miseczki lub kubeczka wlewa się ocet winny lub jabłkowy, a szklankę zakrywa się przykrywką zrobioną z papieru – wycina się koło i robi chiński kapelusz, zostawiając małą dziurkę u szczytu – wejście – i z dość szerokim rondem, żeby przykryło całą szklankę, uniemożliwiając ewakuację gościom baru. Pomijając pływające w środku trupki muszek, wygląda to nawet estetycznie.

  9. Anonymous pisze:

    PS. Kapelusz należy odwrócić, to znaczy, żeby czubek był w szklance, a rondo zakrywało brzeżki.

  10. Anonymous pisze:

    Ja z muszkami walczę suszarką ale nie dmucham na nie ciepłym powietrzem tylko wciągam z drugiej strony. To w zasadzie taka sama metoda jak odkurzacz tylko bardziej poręczna. Sprawdziłam także pułapki z sokiem owocowym- najlepiej działa jabłkowy.Kolejna dobra metoda, jeśli zostanie mi trochę słodkiego wina zostawiam w butelce i rano jest pełna "utopków".Ale tego co dziś przeżyłam nie da się opisać. Nie wiadomo skąd pojawiło się ich tysiące albo miliony na wszystkich oknach i właziły nawet mimo szczelnie zamkniętych okien. Sądzę, że sąsiedzi wyrzucali resztki jedzenia przez okno, trawnik został wykoszony a dwa dni później miałam inwazję. Masakra!2,5 godziny, 3 osoby skakały po oknach z suszarkami. Sąsiedzi mieli niezły ubaw :)Pozdrawiam.

  11. Anonymous pisze:

    my mieliśmy inwazję po tym jak zostawiliśmy otwarte okna przy malinach… trzy dni roboty i jeszcze siedzą wszędzie…

  12. Pinka pisze:

    Biorę się do pracy i robię już pułapkę na te paskudy

  13. Anonymous pisze:

    Do pojemniczka wlewamy ocet winny i troszkę płynu do naczyń.100% skuteczności!Polecam.

  14. Anonymous pisze:

    wkladam do mikrofalowki owoce i zostawiam ją otwartą jak wszystkie juz osiada na owocach-pulapkach zamykam szybko mikrofalowke i je pieke przez pare minut 🙂 potem dokladnie myje mikrofalowke i mam problem z glowy ];->

  15. Mrówka pisze:

    dzięki za tę radę, jednak co później robisz z takimi topielcami? do toalety? u mnie od tygodnia się szerzą, pochowałam owoce, posprzątałam, ale niestety nie mogę się wyleczyć z długotrwałego siedzenia naczyń w zlewie… i to jest mój problem, później legną nawet do kiełbasy, jakieś mutanty O.o

  16. Anonymous pisze:

    Dziękuję za radę zaraz idę przygotować moją pułapkę ]:-D

  17. Anonymous pisze:

    Własnie testuję dwie metody. 1-wsza to ta z kawałkami jabłka a 2-ga to "bar samobójców". Pułapki zrobiłam jakies 20 minut temu i muszę przyznać, że "BS" przyciąga wiele muszek ale te cholery jakos z niego uciekają!;-( Obecnie pracuję nad udoskonaleniem pułapki, tzn. zrobiłam jeszcze mniejszą dziurkę a lejek od wewnątrz obkleiłam dwustronną tasmą klejącą-może teraz nie wylecą. Zobaczymy co z tego wyniknie.

  18. OLAndia pisze:

    Ja też mam problem z owocówkami. Czytam sobie te Wasze porady z pułapkami i tak sobie myśle, że jeśli je rozstawię to będą mi się ciągle zlatywać i tak bez końca… Czy może źle myślę?? Ja zawsze sądziłam, że one czując coś zlatują się bezpośrednio z dworu. Czy może one siedzą gdzieś w domu i pułatki są po to, aby je wszystkie zwabić z ich kryjówek w domu, aby z czasem się ich definitywnie pozbyć? 🙂

  19. Anonymous pisze:

    ja też miałem kiedyś takich nieproszonych gości, zanim zacząłem się poważnie zastanawiać nad tym jak się ich pozbyć, przypadkiem zostawiłem w kuchni troszkę piwa w butelce na dnie – efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – polecam . . .

  20. Anonymous pisze:

    U mnie całe lato leżały owoce, maliny, arbuzy, cholera wie co jeszcze i nic. Zero muszek. Teraz zimno się zrobiło to cholery wlatują do środka bo ciepło chyba. Nawet do jedzenia się nie dobrały, a leży (znaczy pułapka z resztką pomidora). Nie wiem co to za mutanty.

  21. Anonymous pisze:

    Do słoika wlewamy 1/3 octu, 1/3 wody i 1/3 płynu do naczyń i kilka kropel soku.. efekt niezły. Jeśli trzymacie w kuchni jakieś rośliny należy je wynieść na 1,2 z pomieszczania, gdyż muszki też je bardzo lubią.

  22. Łukasz He pisze:

    Ktoś podrzucił nam owoc na balkon – ananasa. Zorientowaliśmy się po ruszających się w równym rytmie firankach, że mamy do czynienia z nie byle kim. Były ich tysiące a może nawet tuziny 🙂 Wciągaliśmy je odkurzaczem, lecz to nie przynosiło zadowalających efektów, w następstwie pojawiła się opcja użycia narzędzia zbrodni w postaci pikowanej rękawicy kuchennej. Widownia widząc sąsiadkę radośnie wymachującą ową rękawicą miała ubaw po pachy (szczególnie jej młodsza część) Po godzinie uderzeń o szybę i pozbyciu się niechcianego owocu z balkonu przeszliśmy do planu C. Mianowicie: Do szklanki z uchem wlaliśmy śmiercionośną ciecz. Skład jej podamy w dużym przybliżeniu ~ 2 cl octu balsamicznego, łyk orchideowego płynu do mycia naczyń. Z utęsknieniem czekamy na wyniki naszego eksperymentu .. gdyż nasz pies dostaje kociokwiku od małych nielotów, a każdy napój zostawiony choćby na chwilę zostaje obwąchany przez małych kamikadze,Mamy szczerą nadzieję, iż nasz niecny plan pozbycia się muszek owocówek będzie na tyle owocny co one samePS. Alternatywnie wykorzystamy butelkę po piwie jako broń ostateczną. Pozdrawiamy Kasia i Łukasz – Rzeszów

  23. Anonymous pisze:

    dobry i niebezpieczny sposób to perfumy i zapalniczka. psikaj podpalonymi perfumami, znikają w parę sekund.

  24. moni.ka pisze:

    Wszystkie podane przez Was sposoby są ciekawe. Ja do tej pory używałam płytki z Brosa na owady. Jest napisane, że ma działać 3 m-ce. U mnie działa 2 i koniec, ale i tak jest OK.

  25. pawel pisze:

    mozna tez sprowadzić naturalnego łowcę takich muszek :)np. dostepny na allegro:http://allegro.pl/modliszka-gwinejska-sphodromatis-gastrica-l1-2-i2645284881.htmlpozdrawiam

  26. Anonymous pisze:

    Wystarczy mieszanina octu, wody i płynu do mycia naczyń. Działa.

  27. Anonymous pisze:

    ale u mnie wlatują z zewnątrz i boje się, że jak zrobię na nie taką pułapkę to zaczną się zlatywać jak wariatki. i z 40 muszek zrobi się 4000. A okna mam praktycznie ciągle otwarte. Teraz jest troszkę lepiej ale ze 3 tyg temu to tak mi się zalęgły że nie wiem, całe stada jak szarańcza, na suficie, na szybach, na lustrach, w łazience… A mój bezużyteczny kot zjadał tylko te zabite bo mu się nie chciało polować 🙁 Smażone mu smakują, dezodorant + ogień, robiliśmy miotacz ognia i się smażyły, minus jest taki, że śmierdzi spalenizną.

  28. Anonymous pisze:

    Mam nadzieje, że ta metoda pomoże! Mam muszki w całym domu, w łazience, w kuchni, w sypalni, na szybach, lustrach..! wszędzie! do lodówki też sie już dostały! więc w moim przypadku chowanie owoców do lodówki dużo nie pomoże! Jednak spróbuje z tym jabłkiem! Pozdrawiam.

  29. Anonymous pisze:

    Słoik wyściełam woreczkiem foliowym, wkładam do środka przynętę (nadgnity owoc) i czekam aż muszki zleca sie do środka. Potem skradam się i szybkim ruchem zamykam worek – muszki ląduja w koszu na śmieci. Koleżanka zdradziła inny sposób: plastikową, zakręconą butelkę po napoju przecina w połowie. Następnie umieszcza w środku wabik i nakłada górną połowę butelki na dolną tak, że muszki wciskają sie do środka przez szczelinkę , ale nie mogą się wydostać.

  30. Anonymous pisze:

    pomysł na jabłko jest super.sprawdził się w 100%.kupiłam jabłuszko w sklepie ogrodniczym i lipa.wydałam tylko niepotrzebnie 13 zł i nic tam nie leci.obierki z jabłek są rewelacyjne.piwo w szklance tez .pwodzenia

  31. Anonymous pisze:

    pomysły może i dobre,ale nie rozwiązują sprawy do końca.Ja właśnie wypsikałam resztę muchozolu.15 minut i po sprawie teraz tylko gruntowne porządki i na chwilę wystarczy.

  32. K.B. pisze:

    Podstawą jest porządek. Kawałek pomidora, cytryny lub innego owocu czy warzywa przyciąga muszki więc jeśli tylko to posprzątacie to one po prostu wyginą. Co do jabluszka sprawdza się doskonale u mnie i znajomych. Ale to już od Was zależy czego użyjecie.

  33. Anonymous pisze:

    Mam nadzieję że Wasze doświadczenie pomoże mi zwalczyć "kochane" muszki. 😀 Prawie stały się wyposażeniem kuchni 🙂

  34. Anonymous pisze:

    U mnie zmorą jest to, że muszki lecą do ekspresu ciśnieniowego i go dosłownie oblegają. Wszystkie pułapki działają, jednak muszki się mnożą i tak naprawdę są ciągle i na całym ekspresie. Myślałam już żeby go zlikwidować ,jednak robi pyszną kawę, a na dodatek kosztował majątek. Dwa miesiące temu się przeprowadziłam i w poprzednim mieszkaniu problemu nie było. Czy ma ktoś z Was podobną sytuację?

  35. Anonymous pisze:

    a u mnie pełno muszek roi się w łaziece, nad zlewem 🙁 czyszcze rury regularnie kretem i domestosem, ale problem wciaż jest. Co mogę zrobic? to obrzydliwe.

  36. Anonymous pisze:

    Dzisiaj zrobilam pulapki z wyzej wymienionych sposobow.Postalo z godzine ale muszki tylko siadaly i nic wiecej.Znalazly sobie miejsce na radio-magnetofonie w kuchni.Nie myslac dluzej postanowilam sprobowac sil lakierem do wlosow no i sie udalo 🙂 Unieruchomione lepiącym sie lakierem moglam je spokojnie powybijac.Polecam jak ktos posiada w miare mocny lakier do wlosow 🙂

  37. Anonymous pisze:

    Lepiej wziac lakier do wlosow latac jak pojebany i wypsikac caly dom, mi pomoglo w 2h lezaly martwe 🙂

  38. Czemu mam muszki owocówki? Sprawdzałam wszystkie pokoje, a tu nic. żadnego źródła.

  39. Anonymous pisze:

    ja wlewam do szklanki troche octu zalewam to sokiem jabłkowym (jesli uzyje octu jablkowego to wtedy nie dodaje soku) dodaje troche płunu do naczyń i stwiam w miejscu gdzie jest ich najwięcej. po paru chwlach ju widze pełno muszk na brzegu szklanki zmirzajacych do specyfiku:):)

  40. Anonymous pisze:

    Może przelane drzewko szczęścia? Owocówki bardzo je lubią.

  41. Anonymous pisze:

    Witam wszystkich. Próbowałem tego sposobu jak również z octem i temu podobne….niestety….zawsze jakaś ilość muszek pozostała żywa i truła ziemię w doniczkach. Kwiaty źle rosły. Jedyny skuteczny sposób na pozbycie się muszek to wsadzić do doniczki ząbek czosnku i pozwolić by sobie rósł. Przycinać żeby nie był zbyt wyrośnięty. Zero muszek. Sprawdzone. Muszki nie znoszą czosnku. Niektórzy ludzie również 🙂

  42. Anonymous pisze:

    Suszarka jest do bani. Muchy uciekaja i tyle.

  43. Anonymous pisze:

    Sposób na pułapkę…..Obciąć butelkę"peta". nalać do butelki przynetę .Odwrócić górną część butelki w dół . Powodzenia .

  44. Anonymous pisze:

    Tu też znalazłam parę dobrych rad jak zwalczyć muszki owocówki.

  45. Magdalena pisze:

    brzmi wspaniale, zaraz zrobie swoj bar samobojcow, hiehiehie 🙂

  46. Magdalena pisze:

    Ja je zwabilam w jedno miejsce a potem potraktowalam zapalniczka i dezodorantem… Ilez radosci mialam, to naprawde nie sposob opisac…

  47. Anonymous pisze:

    Dzięki za poradę xD na pewno mi się przyda, bo na moim laptopie w tej chwili jest 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10…….. muszek. Czytałam coś kiedyś o occie winnym ale to było w moim przypadku bezskuteczne 🙁

  48. Anonymous pisze:

    U mnie przyczyną muszek nad zlewem był płyn do mycia szyb na bazie octu – po prostu je wabił 😉

  49. suszarka nie działa, wczoraj próbowałam. mam kilka natrętnych, wykluły się nie wiem z czego, jak byłam na urlopie. nic nie zostawiliśmy, smieci wyniesione a sie pojawily 🙂 i najlepsza metoda jaka do tej pory wdrazam, to jest ubicie kazdej sztuki. co niekiedy jest bardzo trudne.

  50. Anonymous pisze:

    spróbowałem metody z "barem samobójców", ale nie był okazał się być specjalnie skuteczny.w przypływie złości wziąłem dezodorant, zapalniczkę, strząsnąłem je ze ścian, żyrandola i powierzchni płaskich.Gdy wszystkie latały po kuchn, posłałem je ogniem prosto do piekła. I juz drugi dzień mam spokój.Nie próbujcie tego w domu:)

  51. Anonymous pisze:

    U mnie w domu jest pełno tych muszek siadają na owoce, zlew a nawet na zmywacz do paznokci. Wypróbowałam już prawie wszystkie metody ale dalej jest ich dużo.

    • Anonymous pisze:

      Nie możesz trzymać na wierzchu owoców, zmywacza i n i czego co je przyciąga, sprzątnij porządnie kuchnię, wyrzuć śmieci i umyj śmietnik, po 7 dniach same wyginą…

  52. Anonymous pisze:

    Uwielbiają kawę 🙂 Mi się zaległy bo nie zauważyłam nadgniłej cytryny, rano wstałam zrobić sobie kawę, nasypałam do kubka, zalałam odrobina zimnej wody i wstawiłam czajnik, jak podeszłam żeby zalać sobie kawę, w kubku pływało ich stado a cały kubek był oblegany.Musisz umyć dokładnie ekspres, wysuszyć i schować na jakiś czas… Wtedy wstawiłam kubek do mikrofali, poczekałam aż go dobrze obsiada i włączyłam i tak kilka razy, aż praktycznie większości się pozbyłam, później sprzątałam by niczego nie było na stole, ani w śmietniku, po 7 dniach reszta wyginie sama, tylko tyle żyją.

  53. Anonymous pisze:

    Taaaa ja mam troszeczkę większy problem ,bo w domu mam nawet nie dwu miesięcznego brata a te mendy namnożyły się w całym domu,najgorzej jest w kuchni.Nie wiem co mam zrobić boje się żeby małemu nic nie zrobiły .moja mama dziś przez pół h chodziła i wybijała te mendy a ja i tak robiąc sobie kolacje zauważyłam je na całym chlebie ,który od razu wyrzuciłam.Masz jakiś pomysł na pozbycie się tych cholernych żyjątek?

  54. Anonymous pisze:

    ja mam ten sam problem zabijam je klapką ale nic z tego zrobię płapke

  55. Anonymous pisze:

    to nie są muszki owocówki!! to inny gatunek!!

  56. Rewelacja sztuczki….. ja już od 2 tygodni nie mogę się ich pozbyć i tak wracają skubane i mimo że wsio jest w lodówce. Fajne że napisałaś takiego posta, a teraz lecę po suszarkę trzymaj kciuki żeby się powiodło 😀

  57. Anonymous pisze:

    hehe dobre

  58. Anonymous pisze:

    jeśli posiadasz większej mocy suszarkę do włosów jak powyżej podsunięty pomysł rewelacja pozbyłem się owocówek w 15 minut ale opalarka do drewna elektryczna podobna do suszarki do włosów zaleta tego jest że owocówki kryją się w zakamarkach np tam gdzie stoi kosz na śmieci zwykle pod zlewem , i gorące powietrze dociera wszędzie giną natychmiast nawet w zakamarkach pozdrawiam

  59. Anonymous pisze:

    Wzory najprostszych pułapek na owocówki ,, bary samobójców "1. wabik w szklance + lejek / sięgający prawie dna / 2. nie masz lejka ? z butelki PET zrób jak w wariancie 13. na spodeczku wabik ,przykryty podziurkowaną folią spożywczą , kartką papieru,woreczek foliowy itp Pytasz jaki wabik ? taki do jakiego lecą TWOJE muszki.

  60. Anonymous pisze:

    U mnie muszki pojawiły sie wraz z rozpoczęciem doświadczenia szkolnego tj. chodowli fasolki. Najgorsze jest to, że musimy ją chodować przez miesiąc, więc z jednej strony z nimi walczę a zdrugiej choduję. 🙁

  61. Anonymous pisze:

    Wasze pomysły sa super wszystkie wypróbowałem

  62. Anonymous pisze:

    mi pomogła taka pułapka jak na zdjęciu. wciąganie do suszarki to jakiś kretyński pomysł, wolę miec muszki niż zepsutą suszarkę:) psikłam je też aerozolem na komary

  63. Pit pisze:

    Aby pozbyć się muszek wlewamy wodę do szklanki ok 1/2 i octu 1/4 szklanki oraz trochę kropel płynu do naczyń i odstawiamy.Taka pułapka skutecznie wyłapie wszystkie latające pasożyty .Muszki owocówki wylęgaja sie w ok 25 st.C więc w lato najlepiej trzymać owoce w lodówce.

  64. Tomasz pisze:

    1/4 szklanki piwa i po godzinie już 10 zażywa kąpieli haha działa na stówe

  65. gggggggg pisze:

    ja testowałam miotacz ognia /z zapalniczki i dezodorantu/ metoda choć ryzykowna ( wręcz głupia) to skuteczna, jeśli dużo lata w powietrzu , albo siadają większej grupie na płaskich powierzchniach takich jak okna czy kafelki. spalone muszki spadały na podłogę i mimo to przez jeszcze krótki czas dawały oznaki życia, dlatego wątpię, zeby metoda z suszarką miała jakiekolwiek szanse powodzenia
    #DZIECI NIE RÓBCIE TEGO W DOMU!

  66. babsi pisze:

    Witam !
    Zauwazylam podczas robienia ciasta drozdzowego ze muszki lgna do niego bardzo. Zastosowalam wiec miseczki szklane z rozrobionymi drozdzami z cukrem i pokryte folia spozywcza z dziurkami . Naprawde dobra pulapka. Polecam . Zrobilam kilka miseczek i ustawilam w roznych miejscach w domu. Powodzenia !

  67. Agnieszka Morawiec pisze:

    Ja też robię taką mieszankę i świetnie się sprawdza 🙂

  68. KasiaGosposia pisze:

    Na muszki owocowki polecam zakup w dobrym sklepie ogrodniczym specjalnego jabłuszka. U mnie swego czasu ten preparat sprawdził się znakomicie 🙂

    • Kinga pisze:

      Miałam takie jabłuszko kiedyś i był nawet opisany w tym wpisie, ale chciałam zostać przy naturalnych sposobach i teraz używam tylko soków, octu jabłkowego jako wabika 🙂 Ale masz racje, ten sklepowy sprawdził się w 100%

  69. soox pisze:

    U mnie owoce i jakieś odpady często na wierzchu. Czasami coś się pojawi latającego, ale to w pojedynczych liczbach. Może po prostu wystrój mojego domu nie odpowiada muszkom 😛

    • Kinga pisze:

      no to masz szczęście, bo u mnie o tej porze pojawia się ich mnóstwo i szczególnie muszę dbać o to, by wszystko szybko myć po gotowaniu, a o owocach nie wspomnę 🙂

  70. octamediator pisze:

    Niektóre z tych rozwiązań są naprawdę genialne. Woda+płyn do mycia naczyń znakomicie się sprawdza 🙂

  71. Violka pisze:

    Muszki owocówki to moja zmora. Niestety pojawiają się nawet wtedy, kiedy owoce są świeże. Nie da się przechowywać wszystkiego w lodówce. Ja zawsze przygotowuję domowe pułapki. Jest to metoda dość czasochłonna, ale najważniejsze, że skuteczna.

    Zwykle do słoika wlewam ocet jabłkowy z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Całość przykrywam folią spożywczą i robię malutkie dziurki przy użyciu wykałaczki.

    Muszki wlecą do środka, ale już nie wylecą. Zwykle taką pułapkę zostawiam na całą noc – kilkanaście godzin wystarczy, żeby pozbyć się nawet dużej ich ilości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam na imię Kinga.

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie znaczy coś innego. Ważne jest, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.



Close
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.