Test żelazka firmy Bosch Sensixx’x DI90 cz. 1/2

Autor

Kinga Petrus

Wpis powstaje w ramach współpracy z firmą Bosch, producenta żelazka Bosch Sensixx’x DI90, które otrzymałam do testów.

 

 

Testowałam żelazko przez około miesiąc i przyzwyczaiłam się do niego. Ma zalety, jak i wady, ale o nich napiszę poniżej.


W porównaniu z moim poprzednim żelazkiem, jest cięższe, co na pierwszy rzut oka może okazać się wadą. Dla mnie to duży plus, dzięki temu żelazko lepiej prasuje.

Żelazko Bosha Sensixx’x DI90 wyposażone jest we wskaźnik TempOK. Polega to na tym, że gdy ustawimy wybraną temperaturę i stopa żelazka nagrzewa się, wtedy miga wskaźnik i ma on kolor zielony. Po osiągnięciu wybranej temperatury, wskaźnik przestaje migać i świeci w sposób ciągły.


Kolejna funkcja, która przypadła mi do gustu, to regulacja pary na kilka sposobów. Przyciskiem SET ustawiamy ilość pary. Eco – zużywa mniej energii i wody, Max – największa ilość pary. Możemy również całkowicie wyłączyć parę naciskając przycisk SET jeszcze raz. Żelazko posiada jeszcze standardowy przycisk pary, powodujący tzw. wyrzut pary. Stosujemy go do usuwania uporczywych zagnieceń.

Kolejną ciekawą funkcją jest AntiShine, nie sprawdzona jeszcze przeze mnie. Gdy włączymy tę opcję, ryzyko wystąpienia błyszczących śladów na prasowanej odzieży jest mniejsza. Ustawiamy tę opcję na pokrętle, gdy jest dobrze ustawiona zapala się niebieska lampka.

 

 

Żelazko doskonale radzi sobie z Lnem. Dzięki regulacji pary i ustawieniu jej na Max, prasowanie tak ciężkiego materiału staje się dużo łatwiejsze.

 

 

Prasowanie koszul też nie zajmuje zbyt dużo czasu, największa ilość pary, spryskiwacz i koszula w kilka minut jest idealnie wyprasowana.

 

 

Charakterystyczne dla żelazka Boscha jest to, że gdy nie trzymamy ręki na jego uchwycie to wyłącza się, zwiększając w ten sposób bezpieczeństwo i oszczędność energii. Na zdjęciu poniżej zaznaczyłam strzałką miejsce, które podświetla się, gdy położę na żelazku rękę.

 

 

Minusem żelazka jest jego głośny silnik , który uruchamia się, gdy mamy włączoną parę i gdy włączone jest żelazko – poprzez dotyk uchwytu. Może to czasem przeszkadzać, ale nie jest to jego duża wada.

Za parę dni kolejny, podsumowujący post, dotyczący testu żelazka. Postaram się porównać moje dotychczasowego żelazko i parowacz z najnowszym urządzeniem Boscha.

A jakich żelazek Wy używacie i jakie ciekawe funkcje posiadają?

Udostępnij wpis

Czytaj dalej

Przeczytaj inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

5 Responses

  1. Rafał Nowak pisze:

    A ja chętnie podzielę się swoją opinią na temat tego żelazka. Mam je od ponad roku. Właśnie się coś zepsuło, bo mruga to zielone światełko temperatury i biała lampka na rączce, ale nie o tym właściwie chciałem napisać.

    Najgorszą rzeczą, jaka jest w tym żelazku, to konieczność dolewania wody co 2 minuty. To żelazko wręcz pluje parą. Moja deska jest cała mokra, a podłoga jest do umycia za każdym razem, gdy prasuje. Tragedia. Skoro już trzeba wlewać do niego tak dużo wody, to mogliby chociaż dać większy pojemnik. Nie wspomnę, że otwór do nalewania wody do żelazka też jest niewygodny. Przepustowość otworu jest tak mała, że wodę trzeba wlewać powolutku, bo inaczej wola się przelewa; czasem szlag trafia. Masakra. Zdecydowanie nie polecam tego żelazka, tfu ….. generatora pary.

    1. Kinga pisze:

      To miałeś pecha bo w naszej rodzinie jest już od dwóch lat. Po teście używałam go ja, a teraz używa go teściowa i działa bez problemu 🙂

      1. Rafał Nowak pisze:

        Dobry pomysł. Też go oddam teściowej.
        A tak na serio to nie chodziło mi o to że żelazko się zepsuło, bo to może przytrafić się nawet najlepszym marko. Główny problem to nalewanie do niego wody. Za każdym razem trafia mnie szlag, gdy tak sobie stoję i patrze jak wlewa się do niego woda z tempem żółwia. Szybciej nie można bo otwór za mały. To moim zdaniem eliminuje to żelazko z użycia. Zwłaszcza, że generator pary potrzebuje mnóstwo wody.

        Dobrze, że się zepsuło. Kupię wreszcie lepsze żelazko, nie generator pary.

        1. Kinga pisze:

          Jasne doskonale Cię rozumiem, nie każdemu musi wszystko pasować. A masz jakieś żelazko wybrane?

  2. jedna wada pisze:

    Wada technologiczna: ząbek od klapki wlewu wody regularnie łamie się. U mnie już drugi raz w ciągu roku, i żelazko wtedy leje wodą po rękach podczas prasowania. Na razie na gwarancji, ale jak się złamie dwa dni po gwarancji to będzie do wyrzucenia. Oddam do serwisu z prośbą o wymianę na inne może wymienią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kinga Petrus

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie może znaczyć coś innego. Dla mnie ważne jest to, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Popularne kategorie
DIY
Warto przeczytać
Porozmawiajmy
Jak mogę Ci pomóc?
Witaj,

jak mogę Ci pomóc?

Masz problem z TM6? - najpierw skontaktuj się ze swoim przedstawicielem