Czyścik parowy Bissell Steam Shot test produktu

W tym miesiącu miałam przyjemność przetestować sprzęt firmy Bissell – Steam Shot.  Jest to małe, ręczne urządzenie do czyszczenia parą o dużej mocy.

 

bissell_steam_shot_5

 

Paczka ze sprzętem dotarła do mnie tydzień temu, żebym miała czas na jego przetestowanie. Produkt był porządnie spakowany – pierwszy plusdla firmy.

 

bissell_steam_shot_1

 

Pudełko jest niewielkich rozmiarów, a pomieściło dużą ilość końcówek i innych gadżetów.

 

bissell_steam_shot_2

 

Oprócz samego sprzętu znajdziemy w pudełku:

 

bissell_steam_shot_6a

 

1. Dwie szmatki z bardzo dobrej jakości mikrofibry

2. Ściągaczkę do szyb

3. Końcówka do narożników i trudno dostępnych miejsc

4. Skrobaczkę

5. Trzy końcówki do detali

6. Dyszka rozpryskowa

7. Szczotka do fug

8. Szmatka/nakładka na końcówkę do mycia okien

9. Pojemnik na wodę (widoczny na 3 zdjęciu)

10. Przedłużacz do końcówek (widoczny na 3 zdjęciu)

 

Przed użyciem odkręcamy korek i napełniamy nasz mop parowy wodą, w takiej ilości jak to jest zaznaczone na pojemniku. Możemy użyć wody z kranu, jeśli jednak nasza woda jest twarda użyjmy wody destylowanej lub demineralizowanej. Urządzenie jest gotowe do pracy w ciągu 30-60 sekund, czyli bardzo szybko.

 

bissell_steam_shot_7-tile

 

Jako pierwsze umyłam okna, potrzebowałam sprzętu, który ułatwi mi tę pracę.  Nałożyłam odpowiednią końcówkę i wzięłam się do roboty.

 

bissell_steam_shot_11

 

Bardzo ważne jest to, że używając mopa parowego nie trzeba korzystać z innych środków myjących. Dodatkowo używając pary usuwamy do 99,9% bakterii i zarazków. Zobaczcie jaki fajny filmik przygotowała firma z Kanady, odnośnie informacji o zabijaniu bakterii ( w filmie użyty jest większy mop parowy). Czasem szokujący marketing jest najlepszy.

 

 

Moje okna były bardzo brudne i Steam Shot poradził sobie z nimi doskonale. Para powoduje, że wszystkie zabrudzenia stają się łatwiejsze do usunięcia, a najgorsze są takie, które zostawiają muchy. Jak to wyglądało krok po kroku zobaczcie sami:

 

bissell_steam_shot_12

Nawet TOFIK był zainteresowany urządzeniem, gdy mój mąż mył nasze duże tarasowe okno.

 

bissell_steam_shot_13

 

Okna poszły gładko i następnie udałam się do naszej łazienki w celu umycia toalety, bidetu i armatury.  W tym celu użyłam następujących końcówek:

 

bissell_steam_shot_14

 

Z brudem wokół odpływu poradził sobie doskonale. Zazwyczaj do czyszczenia tego miejsca używam starej szczoteczki do mycia zębów, ale tym razem dodatkowo dzięki parze zdezynfekowałam bidet.

 

bissell_steam_shot_15

 

Idealnie poradził sobie również z brudem wokół baterii.

 

bissell_steam_shot_17

 

Potem przyszła kolej na fugi. Używając tradycyjnego mopa sprawiamy, że do fug przedostaje się brud i potem musimy je szorować szczotką. Szybciej umyjemy je mopem parowym, który rozpuszcza zabrudzenia, dzięki temu mycie ich nie jest tak czasochłonne.

 

bissell_steam_shot_18

bissell_steam_shot_19

bissell_steam_shot_20

 

Kolejnym miejscem, gdzie przetestowałam Steam Shota była kuchnia.

 

bissell_steam_shot_21

 

W piekarniku miałam kilka trudnych do usunięcia zabrudzeń i mop poradził sobie z nimi doskonale. Użyłam w tym celu skrobaczki i potrzebowałam 5 minut, by pozbyć się zaschniętego i przypalonego tłuszczu.  Zdjęcie zostało zrobione tuż przed końcem czyszczenia, a wcześniej w piekarniku była spora plama brudu. Niestety okazało się, że zdjęcie było bardzo złej jakości dlatego też musicie uwierzyć mi na słowo. Poniższe zdjęcie również jest trochę nieostre, ale widać brud z którym poradził sobie mop parowy.

 

bissell_steam_shot_22A

 

Steam Shot idealnie nadaje się do mycia przypalonej płyty kuchennej, zarówno elektrycznej jak i indukcyjnej. Z płytą gazową również poradzi sobie doskonale, jednak nie miałam okazji go na niej przetestować.

 

bissell_steam_shot_24_MIN

 

Użyłam go również do czyszczenia zlewu. Odpływ pokryty był resztkami jedzenia oraz rdzą. Para poradziła sobie z brudem doskonale. Dodatkowo mam pewność, że zlew został dobrze zdezynfekowany.

 

bissell_steam_shot_25A-MIN_A

 

Jeśli miałabym podsumować moją pracę ze sprzętem, to mogę napisać, że jestem pod dużym wrażeniem jego możliwości i tego jak dobrze radzi sobie z zabrudzeniami. Kto czyta mojego bloga regularnie to wie, że jestem w posiadaniu innego mopa parowego i jeśli porównam go z produktem firmy Bissell to Steam Shot  wypada na jego tle doskonale.

Steam Shot posiada bardzo dużą ilość końcówek, które dostosujemy do miejsca, które chcemy umyć. Sprzęt jest niewielkich rozmiarów, co jest bardzo dużym plusem. Radzi sobie z zabrudzeniami tak dobrze jak inne duże tego typu sprzęty. Jedyny drobny minus jakiego się doszukałam podczas jego używania to taki, że przycisk, który uwalnia parę znajduje się na urządzeniu, a nie na wężu, przez to zawsze mamy zajęte obie ręce. Jest to dla mnie minus, gdyż jestem przyzwyczajona do używania innego sprzętu ale  myślę, że przy dłuższym używaniu Steam Shot przestaje to być wadą Plusy: – myjemy bez środków, – w 99,9 % usuwa bakterie – jest łatwy w użyciu – jest niewielkich rozmiarów – kosztuje mniej niż inne większe mopy parowe dostępne na rynku.

 

Najważniejszą informację zostawiłam na koniec. W każdym z powyższych sklepów możemy kupić urządzenie Steam Shot w cenie 249 zł. Myślę, że urządzenie nie jest drogie w porównaniu do sprzętów konkurencyjnych firm.

Gdzie można kupić Steam Shot:

 

 

17 odpowiedzi na “Czyścik parowy Bissell Steam Shot test produktu”

  1. Slow Mama napisał(a):

    Poszło 🙂

  2. aga.jorza napisał(a):

    Na ktoryms z filmikow reperezentujacych mopa bylo pokazane, ze mozna nim parowac kwiaty. A czy para nie leci goraca? To fajna opacja, bo ja swoje wstawiam pod prysznic co 2 tygodnie. Jednak potem osuszanie ich, pochlania duzo czasu.

    • Leci gorąca, ale strumień pary jest dosyć długi. Jeśli oddalisz mop od kwiatka to na końcu strumienia para będzie miała idealną temperaturę, by użyć jej użyć. Mop ma również końcówkę, którą możemy użyć i stworzyć urządzenie do prasowania na parze 🙂

  3. aga.jorza napisał(a):

    Na ktoryms z filmikow reperezentujacych mopa bylo pokazane, ze mozna nim parowac kwiaty. A czy para nie leci goraca? To fajna opacja, bo ja swoje wstawiam pod prysznic co 2 tygodnie. Jednak potem osuszanie ich, pochlania duzo czasu.

    • Kinga napisał(a):

      Leci gorąca, ale strumień pary jest dosyć długi. Jeśli oddalisz mop od kwiatka to na końcu strumienia para będzie miała idealną temperaturę, by użyć jej użyć. Mop ma również końcówkę, którą możemy użyć i stworzyć urządzenie do prasowania na parze 🙂

  4. kamila napisał(a):

    czekałam na wyniki a tu przedłożony konkurs do 31 ,ale ok czekam dalej może sie uda 🙂

  5. kamila napisał(a):

    czekałam na wyniki a tu przedłożony konkurs do 31 ,ale ok czekam dalej może sie uda 🙂

  6. konkurs napisał(a):

    leci, strumien, pary jest, dosyć, dlugi, jeśli, oddalisz, mop, od, kwiatka, to, na, końcu, strumienia, para, będzie, , miała, idealna, temperaturę, by, uzyc, jej, uzyc, mop. ma również, koncowke, możemy, uzyc, stworzyć, urządzenie, do, prasownia, na parze,

  7. konkurs napisał(a):

    leci, strumien, pary jest, dosyć, dlugi, jeśli, oddalisz, mop, od, kwiatka, to, na, końcu, strumienia, para, będzie, , miała, idealna, temperaturę, by, uzyc, jej, uzyc, mop. ma również, koncowke, możemy, uzyc, stworzyć, urządzenie, do, prasownia, na parze,

  8. […] Bissel Steam Shot – mały, poręczy mop parowy, który zdecydowanie Wam polecam. […]

  9. […] Ponad dwa tygodnie temu testowałam dla Was sprzęt firmy Bissell – mop parowy Steam Shot. Możecie o nim przeczytać w przygotowanym przeze mnie poście -> Test produktu […]

  10. […] również inną parownicę Steam Shot  firmy Bissel. Jest to mała wersja parownicy, idealna dla kogoś kto nie ma zbyt dużo miejsca w domu. Jego moc […]

  11. Joanna napisał(a):

    Witam, chciałam zapytać jak długo można pracować na jednym zbiorniku wody?
    Zastanawiam się nad taką parownicą i właśnie z uwagi na ograniczone miejsce wolałabym taki mniejszy, niż mini odkurzacz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam na imię Kinga.

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie znaczy coś innego. Ważne jest, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Close
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.