Organizacja czasu z dzieckiem

Jestem mamą zaledwie 3,5 miesiąca i to nie ja powinnam Wam radzić jak organizować czas z dzieckiem, ale  Wy – moi drodzy czytelnicy, którzy macie już starsze dzieci. Napiszę Wam jednak jak to wygląda u mnie, co się sprawdza, a z czym kompletnie sobie nie radzę.

Myślałam, że jestem bardzo dobrze zorganizowana. Zanim pojawiła się w naszym domu Ania, zachęcałam Was do tworzenia Listy zakupów i Menu, stworzyłam dla Was Harmonogram sprzątania, który chętnie ściągacie.

Niestety muszę się do czegoś przyznać – nie zawsze tworzyłam listę zakupów. Codziennie po pracy jechałam do sklepu, by zrobić drobne zakupy, a to wiązało się z tym, że wydawałam więcej pieniędzy, traciłam czas i kupowałam za dużo produktów.

Pojawiła się Ania i świat wywrócił się do góry nogami. Po przyjeździe ze szpitala wydawało mi się jednak, że nic się nie zmieniło. Karmiłam córkę, szłam zrobić pranie, trochę prasowałam, robiłam obiad itp. Z dnia na dzień sił miałam coraz mniej, a powodem był brak odpowiedniej ilości snu. Zamiast spać razem z córką, to ja zachowywałam się tak jakby nic się nie zmieniło i próbowałam żyć jak dotychczas. To był błąd. Dopadł mnie Baby Blues, okazało się, że nie wszystko wygląda tak jak mi się wcześniej wydawało. Musiałam odnaleźć się w nowej sytuacji i trochę pomyśleć o sobie, bo sama zgadzam się ze stwierdzeniem, że Szczęśliwa Mama to Szczęśliwe Dziecko.

Okazało się również, że jak tylko wychodzę z domu, by zrobić szybkie zakupy to Ania się budzi i muszę szybko wracać, bo karmię ją piersią. Postanowiłam więc w każdy piątek planować posiłki na cały tydzień i tworzyć listę zakupów. Korzystam  z arkuszy, które znajdziecie TUTAJ.

 

 

Listę zakupów tworzę równolegle w koszyku sklepu internetowego, który dowozi mi regularnie produkty do domu. Lubię jeździć do sklepu stacjonarnego i oglądać nowości z gazetki, ale robienie zakupów w sklepie internetowym należy do bardzo przyjemnych czynności. Kiedy Ania śpi, ja uruchamiam komputer, piję ulubioną herbatę i zamawiam produkty. Często wybieram te które są w promocji. To nic, że jadąc do sklepu stacjonarnego zaoszczędziłabym np. 10 zł. Ale tracę benzynę i czas, który tutaj poświęcam rodzinie.

Ostatnio zamówiłam przez Internet prenumeraty ulubionych gazet i teraz nie muszę iść do kiosku, tylko gazety znajduję w skrzynce 🙂 Pieluchy również kupuję przez internet z odbiorem osobistym w sklepie – Ten Sklep – od jakiego czasu ma taką możliwość. Zamawiam, a mąż jedzie i odbiera. Jest szybciej i nie muszę się martwić o to, że mąż kupi nie to co chcę.

 

organizacja czasu z dzieckiem

 

Nie myślcie tylko, że w ogóle nie wychodzę z domu, bo tak nie jest 🙂 Chodzimy na spacery, jeździmy do dziadków i jestem w stanie prawie normalnie funkcjonować. Utrudniała nam życie tylko pora roku – zima. Spacery i wszystkie nasze wyjścia musiały być krótkie, bo przecież na dworze małej nie nakarmię.

Nie jestem w stanie planować wszystkiego. Kiedyś zapisywałam swój plan miesięczny dzień po dniu, a teraz wszystko uzależnione jest od mojej córki. Łatwiejsze okazuję się być tworzenie listy zdań. Zapisuje wszystko to, co chciałabym wykonać i odznaczam te zadania, które zrealizowałam.

 

organizacja czasu z dzieckiem

 

Jeśli chodzi o sprzątanie to chwilowo mój Harmonogram Sprzątania nie jest wykonywany zgodnie z tym co kiedyś sobie założyłam. Sprzątam wieczorami lub w trakcie drzemki mojej Ani. Wiele rzeczy mimo wszystko się nie zmieniło. Toaletę sprzątam co drugi dzień, pranie robię częściej ze względu na dziecko, wymiana ręczników i pościeli również wykonywana jest tak jak to było do tej pory. Może podłogę myję rzadziej, okna myję rzadziej :). Poza tym dziele się obowiązkami z mężem, który stara się pomagać na tyle na ile pozwala mu czas.

Gdyby nie komórka, tablet czy zwykły laptop oraz dostęp do Internetu to nasze/moje życie było by trudniejsze 🙂 Nie wiem jak radziły sobie bez tych sprzętów nasze mamy i babcie, ale dla mnie te wynalazki są nieocenione. Karmiąc małą Anię sprawdzam drugą ręką pocztę, odpisuję na maile, potrafię nawet zrobisz szybkie zakupy spożywcze – klikam zamów i za 4h zakupy mam w domu. Mam również stały kontakt z Wami, dzięki portalom społecznościowym. Poza tym ile razy zdarzyło się tak, że karmiąc Anię w nocy o 5 rozmawiałam ze znajomymi, którzy byli w tym czasie online 🙂 Czas biegnie wtedy szybciej i jest jakoś przyjemniej 🙂

 

organizacja czasu z dzieckiem

 

PODSUMOWANIE

Co pomaga mi w organizacji dnia? Ze sprzętów pomocny jest bujaczek – leżaczek. Jednak Ania jest bardzo niecierpliwym dzieckiem i szybko się nudzi. Maty edukacyjne, karuzela nad łóżeczkiem – odwracają uwagę Ani ode mnie na jakiś czas i dzięki temu mogę zrobić coś dla siebie lub np. przygotować obiad.

Ostatnio dopadła nas seria chorób. Najpierw ja miałam katar i zapalenie spojówek, potem problem z oczami miała Ania i mój mąż. Od dwóch tygodni znowu jesteśmy chorzy. Najpierw ja – gorączka i katar, następnie Ania, a na końcu mąż. Ania powoli wychodzi z choroby, pod koniec tygodnia wybieramy się na kontrolę i umawiamy na kolejne szczepienie.

Choroba całkowicie rozregulowała spanie Ani w nocy, które już wyglądało mniej więcej tak, jakbym sobie tego życzyła. Usypiała o 21, pierwsze budzenie było 3-4 w nocy, kolejne 5-6. Teraz oprócz choroby Ania ma chyba skok rozwojowy, a ja problem z laktacją. Dziecko budzi się co godzinę lub dwie, pije każdą pierś do dna i zasypia. Ja ledwo żyję, w nocy jeszcze walczymy z katarem. Jak to wszystko przetrwać? 🙂

A Wy jak radzicie sobie z organizacją czasu przy dziecku, może podpowiecie mi co robić?  

Chętnie skorzystam z Waszych rad.

Jeśli mogę Was prosić, to zostawiajcie komentarz pod wpisem, a nie na Facebooku. Dzięki temu nowi czytelnicy będą mogli również korzystać z Waszych rad.

  • Agnieszka Karbownicz

    Jak czytałam to o sprzątaniu i zajmowania się wszystkim po staremu zamiast spać gdy śpi dziecko to tak jak bym czytała o sobie na poczatku;)Ale też musiałam odpuścić bo padłabym;) Położna jak zobaczyła jaki mam porządek opieprzyla mnie jak trzeba i powiedziała "czysty dom to będziesz miała jak się dzieci wyprowadza i nie będzie psa a teraz sobie trochę odpuść bo wyglądasz jak śmierć na chorągwi " a myślałam, że ja tylko taka nadgorliwa;)

    • perfekcyjnawdomu

      Cieszę się, że nie byłam jedyna 🙂 Teraz mam więcej czasu, by dbać o porządek, ale nie popadajmy w paranoję gdy posprzątamy coś rano, a nie wieczorem 🙂 Pozdrawiam

  • Agnieszka Karbownicz

    Moja córka ma 6 miesięcy i jest o wiele łatwiej niż wcześniej nie je tak często, mata edukacyjna tak ja zajmuję, że mam więcej czasu na sprzątanie itp. Choć mniej śpi niż wcześniej ale ja też już mam więcej sił więc nie muszę dosypiać a co za tym idzie mam cały dzień na dzialanie

    • perfekcyjnawdomu

      Moja Ania też w końcu polubiła maty edukacyjne 🙂

  • kosikosiniaczki.pl

    Zorganizować się będąc mamą noworodka nie jest łatwo. Moje dzieci nie dośc że rok po roku, to jeszcze "kolkowe". Przeszłam na tryb sprzątania "nocny" i jakoś przeżyłam pierwsze najtrudniejsze miesiące. W tej chwili 25 miesięcy i prawie 14 od narodzin dzieci, planowanie posiłków i skrzętna lista zakupów to podstawa naszego życia. Zakupy robię ja, raz w tygodniu, w piatek wieczorem a w ciagu tygodnia dokupujemy jedynie pieczywo, czasami prasę. Przy moich dzieciach już można zrobić dużo łącznie z czasem dla siebie, prowadzeniem bloga czy robótkami ręcznymi natomiast czas "do roku" uważam za ciężki. Bardzo absorbujące dzieci, marudne, ząbkujące, skaczące rozwojowo… z mojego planowania raczyły mieć ubaw:)
    Życzę powodzenia, cierpliwości, wszystko z czasem ruszy właściwym torem.

  • Magda

    Pomiędzy moimi dziećmi jest 2 lata różnicy. W pierwszych 3 latach obniżyłam standardy sprzątania (na tyle, żeby mi sanepid nie zamknął budy ze względów sanitarnych :). Teraz mają 5 i 7 lat i jest o niebo łatwiej, ale do stanu "sprzed dzieci" nie doszłam i nawet mi na tym nie zależy. Ale za to jestem na bieżąco z kinem, teatrem, z czytaniem, regularnie wyjeżdżamy rodzinnie na weekendy i na wycieczki za miasto. Jak skończą 18 lat, to może wrócę do pucowania na wysoki połysk.

  • Aga

    oj pamiętam jak to było…;) z czasem doba wraca do normalności i oprócz tego że zaczniesz normalnie spać, to zaczniesz też wykonywać małymi kroczkami czynności przy dziecku, ja zaczynałam od odkurzania, Zuzia była naprawdę malutka i robiłam tak że leżała sobie na kanapie albo w leżaczku i patrzyła jak sprzątam- jednocześnie robiąc głupie miny i śpiewając, potem zaczełysmy gotować razem, obierałam warzywa,-podnosiłam zabawkę- obierałam-podawałam picie i tak w kółko, ale efekt był taki że z czasem plan dnia tak się ogarnął że rano jak wstawałam robiłam zupę, kiedy była w stanie nie marudzić, jak się gotowała to się bawiłysmy a potem szłyśmy na spacer i wracałyśmy na gotowa, dla mnie to były małe sukcesy;) albo że odkurzyłyśmy razem przed drzemką i dzięki temu mogłam odpocząć w czasie jej drzemki albo spać z nią. Teraz ma dwa latka i jesteśmy super tandemem;) Zuzia wie że mam pewną pulę zadań w którym z resztą mnie super naśladuje, a potem lub przedtem jest czas na zabawę..na mój taki prywatny luz jest zazwyczaj czas kiedy śpi;) bywają dni gorsze, ale rzadko- wraz z wiekiem jest naprawdę lepiej, głowa do góry;)

  • Asia

    Przy pierwszym dziecku nie moglam zrozumiec czemu taka zorganizowana kobitka jak ja sie pogubila, ale jazda zaczela sie jak sie pojawilo drugie😊 tak to juz jest prosze sie nie obwiniac☺
    Pomocne okazalo sie gotowanie na zapas i mrozenie😀

    • perfekcyjnawdomu

      No ja też nie mogłam zrozumieć jak mogę być taka niezorganizowana i nie dawać rady 🙂 Teraz jest lepiej 🙂 Gotuję na dwa dni, mrożę i robię duuuże zakupy 🙂 Oj to nie chcę wiedzieć jak jest przy dwójce 😀

  • Gosia

    Mam to samo, dziecko w wieku prawie 4 miesięcy i wieczne wyrzuty sumienia, że coś jest nie zrobione jak powinno… pomaga mi na pewno książka Tracy Hogg "Zaklinaczka dzieci", dzięki której ułożyłam mojego synka, przesypiamy noce i w dzień też wszystko jakoś regularnie się udaje. Polecam tę książkę, dla nas genialna!

    • perfekcyjnawdomu

      Zaczęłam czytać kiedyś tę książkę i może czas do niej wrócić. A karmisz piersią? Pytam, bo ja karmię i mała się budzi w nocy na karmienie kilka razy.

      • Gosia

        Nie karmię już piersią, ale książkę poleciła mi znajoma, która karmiła do roku. I też miała pięknie ustawione dziecko 🙂

        • Muszę spróbować 🙂

  • Chyba każda z nas jest taka 😀

  • Moja Ania ciągle budzi sie co 3 godziny w nocy i nie wysypiam się póki co

  • Z czasem wszystko przy dziecku staję się łatwiejsze. Na początku jest chaos. dwie moje rady. Nie musisz być idealna, daj sobie czas. Dobra organizacja to podstawa. Mam dwóch chłopców i pamietam jak padałam na twarz wieczorem. zasypiałam razem z nimi i czasami spałam do rana. Dzis ich ogarniam, pracuje, piszę bloga, biegam i poświęcam się nowej pasji fotografii, gdzie mam naprawę dużo do ogarnięcia. Jakoś dajemy radę, dasz i TY:)

    • Teraz już mam wszystko w miarę ogarnięte 🙂 Ale początek to było dla mnie wyzwanie 🙂 Ja jeszcze prowadzę drugą firmę oprócz bloga więc jakoś musiałam to sobie poukładać. Jutro do Ciebie zajrzę na blog. Byłam już kiedyś, ale wtedy nie byłam mamą i nie zostałam na dłużej 🙂 Pozdrawiam

Mam na imię Kinga.

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie znaczy coś innego. Ważne jest, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Reklama

Newsletter

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.