Harmonogram sprzątania – przygotowania do Świąt

Wczoraj opublikowałam dla Was Planer Świąteczny, a dzisiaj mam dla Was drugą część planera, która dotyczy sprzątania.

Oprócz planowania Świąt trzeba też posprzątać dom. Jeśli dbacie o niego regularnie, to będziecie mieć mniej pracy. Jest jednak kilka rzeczy, które robimy rzadziej i trzeba będzie je zrobić przed Świętami.

 

 

W przygotowaniach Harmonogramu Sprzątania pomógł mi producent kosmetyków do sprzątania Perfect House. Jeśli czytacie mojego bloga już jakiś czas, to wiecie że używam ich już od rok czasu. Charakteryzuje je piękny zapach i skuteczność działania.

 

harmonogram sprzątania przygotowania do swiat

 

Harmonogram Sprzątania:

  • jest stworzony w taki sposób, by każdego dnia wykonać jedną czynność,
  • sprzątamy też od poniedziałku do soboty, a w niedzielę odpoczywamy lub przeznaczamy na inne zadania związane ze Świętami,
  • ostatni tydzień nie zostały wypełniony zadaniami, by można było nadrobić porządki, których nie udało Wam się wykonać wcześniej,
  • dzień przed Wigilią czeka na Was jedno zadanie

Przez te wszystkie dni będę miała dla Ciebie na blogu wskazówki jak sprzątać, a już teraz pobierz harmonogram sprzątania i zapoznaj się z nim. Dołącz go do Planera Świątecznego, który znajdziesz – TUTAJ

 

Dzisiaj czeka na Was pierwsze bardzo proste zadanie. Zajmie Wam kilka minut i dzięki temu będziecie gotowi do przygotowań świątecznych.

ZADANIE NA DZIŚ – 20 listopad 2017

Przygotuj zestaw do sprzątania

  • kosmetyki do sprzątania Perfect House
  • ściereczki
  • szczoteczka do zębów
  • inne szczotki, które ułatwią sprzątanie
  • ściągaczkę wody
  • pojemnik na wszystkie przybory do sprzątania

 

harmonogram sprzątania przygotowania do swiat

 

Jeśli nie macie kosmetyków do sprzątania Perfect House to mam dla Was mały KONKURS a w nim do wygrania aż 25 mini zestawów w specjalnej kosmetyczce.

 

harmonogram sprzątania przygotowania do swiat

 

Pytanie konkursowe brzmi:

Jak do tej pory wyglądały Twoje przygotowania Świąteczne i co chciałabyś w nich zmienić?

Najciekawsze moim zdaniem wypowiedzi nagrodzę kosmetykami do sprzątania Perfect House.

Odpowiedź zostaw w komentarzu pod wpisem. Pamiętaj by podać swój adres email, dzięki któremu skontaktuję się z Tobą. Konkurs trwa od 20.11 – 30.11.2017 do godz. 23:59. Regulamin do konkursu znajdziesz TUTAJ

Drukujcie Planer i Harmonogram i ruszamy z przygotowaniami 🙂

78 odpowiedzi na “Harmonogram sprzątania – przygotowania do Świąt”

  1. Kasia napisał(a):

    Ja co roku obiecuję sobie, że przygotowania zacznę już w połowie listopada, a prezenty będą kupione i zapakowane najpóźniej w połowie grudnia. A jak wygląda rzeczywitość? Sprzątam jeszcze dzień przed Wigilią, zakupy robię w biegu kilka dni przed Wigilią (pocieszeniem jest to że ta setka ludzi przede mną też się nie wyrobiła tak jak ja 😉) a okna myję w mrozie (kto zaplanował mróz na ostatnią sobotę przed Świętami ?!). Ale w tym roku dzięki Tobie i Twoim planerom mam nadzieję, że wreszcie zrealizuje swój założony plan i podejmę wyzwanie 😃 a gdyby udało się wygrać jeszcze do tego kosmetyki to byłby super prezent. PS. Czy do zestawu konkursowego można jeszcze dołożyć elfy do pomocy? 🎄

  2. Aneta napisał(a):

    Do tej pory moje przygotowania przedświąteczne polegały na pomocy mamie w kuchni i generalnym porządku w domu rodziców, ale to mama głównie mówiła w czym mogę jej jeszcze pomóc. W tym roku wyszłam za mąż i to ja u siebie jestem Panią Domu. Jest to dla mnie nowa rola, ale już się nie mogę doczekać przygotowań i Świąt.

  3. Anna napisał(a):

    Przygotowania do świąt, każdych :totalna porażka.Wszystko na mojej głowie.I, oczywiście, spychoterapia: jutro też jest dzień.Przy nawale prac zawodowych jedynie gotowanie jest ogarnięte: zakwas postawiony o czasie i piernik upieczony.Sprzątanie, pomimo tego,że nie lubię tracić kontroli nad otoczeniem, odsuwa się na dalszy plan.Zawsze przecież można powiedzieć,że czyste okna nie gwarantują radości w święta.
    Co chciałabym zmienić? Chciałabym,by w przygotowywaniu domu udzielali się najbliźsi.Można już tego od nich wymagać.Często jest tak,że już coś poukładam.Następnego dnia mamy znowu burdel:-)) Sztuką jest odkładanie rzeczy na miejsce- skarpetki i koszulki za sofą to częsty widok.Trzeba uczyć tego i męża, i dzieci. Za dużo przedmiotów w mieszkaniu, kupionych zupełnie bez sensu.Nie potrafię tak posprzątać, by efekt utrzymywał się dłużej.Może tym razem będzie lepiej.Zostałam Początkującą Plannerką.Lepiej późno niż później, nieprawdaż?

  4. Karola napisał(a):

    Zawsze święta kojarzyły mi się z niesamowitym rozgardiaszem i zamieszaniem – bo tak właśnie zawsze wyglądały święta w moim domu rodzinnym i tak zawsze mama sobie je planowała, że o czymś zapominała, coś zmieniała w menu świątecznym 🙂 Ale zawsze na koniec wszystko wychodziło super 🙂 Jako że w tamtym roku przygotowywałam pierwszą wigilię samodzielnie, zaczęłam od zaplanowania co potrzebuje, aby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę – zrobiłam listy zakupów i podzieliłam gotowanie na etapy – najpierw to co mogę pomrozić, na koniec to co musi być przygotowane na świeżo. Na zakupy poszłam wcześniej, aby ominąć świąteczne zamieszanie. Mieszkanie wysprzątałam z wyprzedzeniem, na koniec zostawiłam tylko kuchnie – po gotowaniu przeze mnie pozostaje zawsze pobojowisko :), oraz podłogi. Oczywiście nie wszystko poszło zgodnie z planem, nie było tak idealnie jak sobie to zaplanowałam, ale nie miałam czym się stresować, bo rodzina, która przyjechała na Wigilijną kolację i tak była bardzo zadowolona 🙂 Także pierwsze samodzielne święta mogę uznać za udane, mam nadzieję, że w tym roku pójdzie mi jeszcze lepiej – a to zasługa Twojego planera, który trochę przekształcam na własne potrzeby i sprawdza się świetnie 🙂 Pozdrawiam

  5. PATRYCJA napisał(a):

    Moje przygotowania świąteczne zawsze odbywały się w pośpiechu, nigdy nie zdążyłam poznać czym jest Magia świąteczna i zawsze jeździliśmy do kogoś z rodziny. Nigdy też jeszcze nie przygotowałam odpowiednio domu, ponieważ brakowało czasu.
    W tym roku postanowiliśmy to z mężem zmienić. Święta będą u nas w domu i chcę się odpowiednio do nich przygotować, tak prawdziwie, nastrojowo i z zaangażowaniem. Będzie tak jak zawsze sobie to wyobrażałam. Odpowiedni planer dzięki Tobie już mam, co i tak sprawia mi już bardzo dużo radości :-)))))

  6. Danka napisał(a):

    Do tej pory przygotowania do świąt polegały na teoretycznym posprzątaniu domu. W tym roku Wigilie poraz pierwszy będę organizowała w moim domu SAMA. Na czym kiedyś polegały przygotowania? Aby posprzątać swój pokój kiedy mieszkałam z rodzicami, pokrojeniu owoców do komotu z suszonych owocķów i zrobienieniu makówek. Przy tegorocznym sprzątaniu potrzebuje pomocników- Perfect House 🙂

  7. Kiri napisał(a):

    Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia 🙂 Nawet jak są szalone i nie ma w nich ani grosza organizacji. Od kiedy pamietam zawsze było u nas wielkie zamieszanie i gonitwa przed świętami. W tamtym roku, zresztą jak co roku wszystko na ostatnio chwilę przed wigilią. Na ostatni moment mycie okien- wielki mróz, przypłaciłam mocnym przeziębieniem ale co tam, przynajmniej okna czyste były i mąż gorącą herbatke robił 😀 Potem kupno nowej choinki, rownież na szybko. Po rozłożeniu starej stwierdziliśmy z mężem, że wygląda okropnie. Przez rok spędzony w worku wyglądała jak by tornado przez nią przeszło! Ubraliśmy się i pojechaliśmy kupić nową. Ja chce taką, on taka….u nas norma. W końcu kupiliśmy. Na styk weszła pod sufit! Zawsze chcieliśmy duża choinkę, no i teraz mieliśmy taką, że bombki z poprzedniego roku zajęły 1/3 choinki. Kolejne zakupy przed nami….Ha ! Bombki kupione. Wyciągamy lampki, włączamy i ups….połowa kompletu nie świeci. Już widzę minę męża i zrezygnowanie na jego twarzy 😉 Zamiast ogarniać kuchnie i łazienke jak zaplanowałam na ten dzień leciałam po lampki. Koniec końców choinka wyglądała cudnie. W efekcie łazienka i kuchnia została ogarnięta kolejnego dnia. Zakupy zrobiliśmy na szybko i dzięki temu kupiliśmy tylko to, co potrzebowaliśmy. W tamtym roku prawie nic nie było zaplanowane a jak było to wypadło coś innego.
    Co chciałabym zmienić w tym roku? Dużo ! I w sumie już zaczęłam. W tym roku wigilia po raz pierwszy będzie u nas w nowym domu. Choinkę mamy i wszelkie ozdoby świąteczne też więc jedne zakupy mniej.Dzięki planerowi, który czasem sobie przekształce pod siebie, mam wszystko rozpisane co, jak i kiedy. Bardzo mi to pomaga. Od jakiegoś już czasu działam według planera i ułatwia mi to zdecydowanie życie. Dziękuje!

    • facebook-profile-picture Kinga Petrus napisał(a):

      Kosmetyki wędrują do Ciebie 🙂 Udanej Wigilii w nowym domu 🙂 Cieszcie się chwilą 🙂 Pozdrawiam

      • Kiri napisał(a):

        Bardzo ale to bardzo dziękuje 🙂 Czytam mężowi i mi mówi, ze zapomniałam dodać jeszcze, że kolejnego dnia rano ta nasza cudna choinka leżała na ziemi. Nasz dwa kociaki, chciały sprawdzić stabilność choinki 😀

  8. Ula bb napisał(a):

    Zazwyczaj moje przygotowania do świąt okupione były wyrzutami sumienia… że okna brudne, że szafka nie ogarnięta…na ostatnia chwilę prezenty oraz gotowanie. Frustrujące kolejki i te dżingle bęc brzmiące jak: zaraz ja zwariuję! Jedna wielka frustracja! Bieg z przeszkodami z metą karpiową. W tamtym roku postanowiłam skorzystać z planera. Ciąża mnie spowolniła i dodała energii do zmian, by coraz lepiej się organizować. Trójka dzieci zobowiązuje! Po raz pierwszy na spokojnie udało się posprzątać, przygotować dom…i pięknie zapakować prezenty. Poczułam dumę, że potrafię! Dziś jako potrójna mama wprowadzam zmiany: rodzina mi pomaga! Dzieci same posprzątają pokoje, razem ulepimy pierogi! Kolejna zmiana – to sama przygotuję kalendarz adwentowy z zadaniami i słodkościami.
    Bliskość rodziny i dbałość o nasz wspólny dom to wspólne działanie, bo….Mikołaj patrzy, czy dom wysprzątany-prawda?

    • Mamcia napisał(a):

      Jakbym czytała o sobie, chociaż ta moja trzecia ciąża była 12 lat temu, to jednak wydaje się jakby była wczoraj. Pamiętam, że w czasie ciąży miałam zawsze dużo energii do działania, szkoda że teraz nie potrafię jej odnaleźć. A może to strach że moje dzieci niedługo będą wyfruwały z gniazdka. Pozdrawiam ciepło liczną rodzinkę.

    • facebook-profile-picture Kinga Petrus napisał(a):

      Prawda 🙂 Dlatego zestaw kosmetyków od Perfect House leci do Ciebie 😀

  9. Beata napisał(a):

    Zawsze planuję wcześniej co należy zrobić (sprzątanie mieszkania, menu na święta, lista zakupów). Sprzątanie zaczynam wcześnie, ponieważ z doświadczenia wiem, że tuż przed świętami mam dużo obowiązków zawodowych i mogę się nie wyrobić. Zawsze jednak obiecuję sobie, że prezenty kupię wcześniej. Niestety to mi się nie udaje. Może w tym roku się uda? Mam także pomysł na dekoracje świąteczne. Zawsze też na tydzień przed świętami suszę owoce i wtedy cały dom pachnie świętami.

  10. Kwiatuszek_3 napisał(a):

    Do tej pory moje przygotowania do świąt polegały na ogarnięciu mieszkania (tak z grubsza), ubraniu choinki I przygotowaniu wyznaczonych potraw. Wigilię spędzaliśmy po za domem, w święta odwiedzaliśmy resztę rodziny. W tym roku pierwszy raz spędzamy Wigilię w domu I chcę aby było idealnie. Jeszcze nie wiem od czego zacząć, ale dam radę 🙂 w weekend upieczemy z dziećmi pierniki I zaczniemy działać pełną parą 🙂

  11. Ola napisał(a):

    Moje świateczne przygotowania od zawsze skupiały się na przygotowaniu siebie i prezentów…zawsze u rodziców, dziadków, poza domem-zamykało się drzwi i w drogę… W tym roku mam swój dom, swoją rodzinę, synka i pierwszy raz chcę podjać wyzwanie przygotowania świąt dla całej najbliższej rodziny. Chcę żeby dom pachniał nie tylko pysznym jedzeniem..ale i czystością i dbałością, żeby rodzice mogliby być dumni z całokształtu i faktu, że ich dziecko daje radę!

  12. Ewa Wesoły napisał(a):

    Moje przygotowania do Świąt zawsze są chaotyczne. Wszystko na ostatnią chwilę. Nawet prezenty kupione bywają w Wigilię. Ale w tym roku ściągnęłam twój planer i działam. Wszystko już zaplanowałam i rozdzieliłam obowiązki. Trzymaj za mnie kciuki.

  13. AnnMarie napisał(a):

    Co chciałabym zmienić w moich przygotowaniach do świąt? WSZYSTKOOOOOO!!!!!
    Odkryłam Twoją stronę i jak szalona drukuję co mi wpadnie w ręce i planuję, planuję, planuję. Już dawno nie byłam tak zorganizowana! Chwilo trwaj! 🙂 🙂 🙂
    Moje przygotowania wyglądały tak, że w momencie, kiedy zbliżały się czerwone kartki w kalendarzu rzucałam się na ścierkę i odkurzacz i ogarniałam co się dało. Na szczęście u nas tradycją jest, że choinka przyjeżdża do domu dopiero w Wigilię, więc przynajmniej tu nie miałam wyrzutów sumienia, że coś jest na ostatnią chwilę. Obiecuję i ogłaszam nad sobą, że w tym roku jest inaczej! Działamy! 🙂

  14. Marta napisał(a):

    Muszę się nieskromnie przyznać, że prezenty mam już kupione 🙂
    a mieszkanie pozbawione nadmiaru rzeczy (przez ostatnie tygodnie) potrzebuje już tylko sprzątania na bieżąco 🙂 pozostaje już tylko piec pierniki i czekać na ten czas

  15. MAGDALENA napisał(a):

    Tegoroczne święta będą dla mnie wyjątkowe gdyż to właśnie w tym roku opuściłam rodzinne gniazdo i zostalam panią swojego domu, bynajmniej nie perfekcyjna. I choć na szczęście udało mi się dostać zaproszenie na wigilię do rodziny, już nic nie będzie takie samo.
    Dotychczas nieco pomagałam przy organizacji świat, głównie w kwestii sprzątania bo kucharka że mnie raczej marna. Od pewnego czasu dochodzę do perfekcji w dekorowanie stołu i pakowaniu prezentów.
    Przygotowania do świąt 4-osobowej rodziny o silnych charakterach i wybuchowy usposobieniu przypominało raczej operacje Pustynna Burza czy desant w Normandii. Dzielimy się na obozy opracowują strategie jak tu unieszkodliwić wroga przy najmniejszych stratach własnych. Nie brakowało też akcji szpiegowskich czy odwetowych. Sam dom przypominał pole minowe w którym na każdym kroku czailo się widmo śmierci. Nie raz zgodnym chorem deklarowalismy przyszłoroczny wyjazd w odległe krainy gdzie bożonarodzeniowy szał jest nieznany. Mimo planowania i prób przestrzegania konwencji genewskiej stan zen uzyskiwalismy dopiero 1-dnia świąt.
    Co więc się zmieni? Po raz pierwszy przyjdzie mi zaplanować i wykonać akcję „święta”. A ponieważ listopad jest dla nas miesiącem remontu, doprowadzenie do sukcesu będzie prawdziwym wyzwaniem.

  16. I. napisał(a):

    Tak naprawdę przygodę z prawdziwymi świątecznymi przygotowaniami zaczynam dopiero w tym roku. W zeszłym roku miałam na rękach zaledwie dwumiesięcznego synka, więc cały świąteczny chaos mnie ominął. Wcześniej mieszkałam z rodzicami, więc mogłam służyć jedynie pomocą. W tym roku wszystko jest na mojej głowie, wszystkiego się uczę (dziękuję za te wszystkie plannery! są dla mnie zbawieniem) i staram się popełnić jak najmniej błędów. Większość prezentów już mam, ale całe sprzątanie i przygotowywanie domu na święta dopiero przede mną. Z pewnością będziesz moją nieodzowną pomocą 🙂

  17. Aleksandra napisał(a):

    Moje dotychczasowe przygotowania do Świąt odbywały się zawsze bez jakiegokolwiek planu zadań i terminów ich realizacji… Wynikiem tego był ciągły pośpiech w ostatnie dni przed Świętami, marne i pobieżne sprzątanie, a na koniec zamiast relaksu, rozmyślałam o tym, czego nie udało mi się zrobić… W tym roku postawiłam na planowanie, harmonogramowanie i realizację wszystkiego na czas. Do tej pory plan się sprawdza, a ja czuję satysfakcję i jestem jeszcze bardziej zmotywowana do działania! Jestem pewna, że to będą udane Święta… 😉 Pozdrawiam, Aleksandra.

  18. natalia napisał(a):

    Zawsze zaczyna się na wielkich planach, ze posprzatam wcześniej, ze dokładniej, ze zaciagne do tego rodzinę a kończy się tak ze sprzątam bez jakiegoś sensu, ładu i składu. W trakcie sprzątania kuchni przypomni mi się ze w pokoju miałam coś zrobić itd Niestety tuż przed świętami okazuje się ze połowy z zaplanowanych porządków nie zrobiłam i wtedy się przyznaję sama przed soba, że przy nie umytych oknach święta też mogą być piękne.

  19. Kamila napisał(a):

    Ja jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę…😊
    Pozniej ruszam z kopyta i piorę wszystko co się da, jezdzę z meblami, ustawiam, myję, szoruję.
    O dziwo zawsze się wyrabiam i na Święta mam czysto i pachąco, a ze mam kudłatego domownika co potrafi dość mocno sypnąc swoją puchatą sierścią to te sprzatanie na ostatnią chwilę się u mnie sprawdza:) na koniec zostaje najprzyjemniejsze, ozdabianie domu i nadanie mu swiatecznego klimatu:)

  20. Magdalenaa napisał(a):

    Do tej pory było różnie. Jak mieszkałam przed ślubem swoim rodzinnym domu zawsze zabierałam się na początku grudnia prawdę wszystkim za usunięcie wszystkich zbędnych bibelotów i stada notatek zwłaszcza na studiach. W między czasie miałam jeszcze pracę która zawsze utrudniała mi porzadkowanie i wychodziło tak że na szybko sprzątałam dzień przed świętami. W całym domu również sprzątałam. Miałam swoje zadania. Wtedy najlepiej było mi gdy miałam założone słuchawki i leciał soundtrack z Dirty Dancing 🙂 w tamtym roku przygotowania były zupełnie inne ponieważ mieszkałam już z mężem u moich teściów. W listopadzie nakupowalam wszystkich zapachów cynamonowych żeby w domu czuć było Święta. Po czym pod koniec listopada dowiedziałam się że jestem w ciąży. I niestety wszystkie cynamonowe rzeczy latały przez okno. Niestety jesli chodzi o samo sprzątanie. To nie byłam w stanie pomóc mojej teściowej z racji dość trudnych początków ciąży. A w tym roku już u siebie zwłaszcza z moim synkiem przygotowania zaczęłam razem z Tobą. I nastrajam się bardzo. Pozdrawiam i ściskam:)

  21. Ami napisał(a):

    Poza wystrojem bo to moj konik i jak tylko zaczyna sie grudzień to stoi ubrana choinka, wiszą świąteczne obrazki, pachnie świerkiem i migoczą światełka i poza prezentami które kupuje cały rok moje przygotowania do swiat (sprzątanie!!!) wyglądały tak:
    Jeszcze duzo czasu, jeszcze mam czas, dopiero mikołajki, zdąży sie jeszcze pobrudzić, to sprawdzę czy mam chemię do sprzątania, to moze jakies świąteczne wyjście ze znajomymi, to moze zaplanuje sprzątanie oooo Fuck! Jutro wigilia!!! Kiedy zdaze to wszystko zrobic? A prezenty? Kupione ale nie spakowane? A ja w co sie ubiorę? Okna? Jedzenie?
    W tej kwestii chciałabym zmienić wszystko. Ba! Muszę zmienić bo dwójka dzieci zobowiązuje (i nie ma litości jesli chodzi o ilosc wolnego czasu)

    • facebook-profile-picture Kinga Petrus napisał(a):

      Dlatego warto robić codziennie coś i później nic nie zostaje na ostatnią chwilę. Mam nadzieję, że ucieszysz się z mini kosmetyków do sprzątania od Perfect House 😀

  22. Marta napisał(a):

    Moje przygotowania świąteczne były do tej pory bardzo chaotyczne. Wszystko zazwyczaj działo się na ostatnią chwilę (niestety to moja największa wada). Prezenty pakowane dzień przed Wigilią o godzinie 23, pierniczki robione dzień przed, sprzątanie w Wigilię… Później całe Święta odchorowywałam, nie byłam w stanie cieszyć się tym, bo byłam bardzo zmęczona.
    W tym roku postanowiłam, że bardziej się zorganizuję. Wydrukowałam właśnie planer i harmonogram sprzątania, który znalazłam na tej stronie i ruszam do boju 😉
    99% prezentów mam już kupione, opakowania na prezenty także, menu świąteczne przygotowane, teraz czas stworzyć listę zakupów, rozplanować dobrze pieczenie i gotowanie i zacząć ogarniać mieszkanie.
    Mam nadzieję, że pomimo dwóch łobuzów plączących się wokół nóg i kroczących za mną krok w krok i pełnoetatowej pracy, dam radę w tym roku się spiąć i dotrzymać moich świątecznych porządkowych postanowień 🙂

  23. Alina napisał(a):

    Moje coroczne przygotowania do świąt były dość chaotyczne ( tak mi się wydaje). Nieprzywiozywałam uwagi do takich szczegółów jak np. umycie żarówek, włączników itp. Cos posprzątałam, za kilka dni w tym samym miejscu znów był bałagan. Mialam wrażenie, że ciągle sprzatam a efektow żadnych. W tym roku jest inaczej – kluczowo trzymam się planera porządków i krok po kroku sprzątam wszystko! 🙂 A do tego moje prywatne postanowienie – jak coś juz jest wysprzątane to tak ma zostać. Bezwzględny zakaz robienia bajzlu dla wszystkich domowników 🙂 pozdrawiam.

  24. Dominika napisał(a):

    Moje przygotowania to głównie piękne przystrojenie domu i wprowadzenie atmosfery Świąt już od 1 grudnia… Samo Boże Narodzenie spędzamy z mężem u naszych Rodziców, więc nasz dom musi być na tip top wcześniej – bo co mi z choinki i ozdób jak mnie nie ma w domu? Po Świętach to już nie to samo, a czas pomiędzy Mikołajkami, a Wigilią jest idealny! Dlatego dość szybko mamy ubraną choinkę (ok. 16-18.12), biały obrus i elegancką zastawę na co dzień (synek ma dopiero 3 miesiące, więc na razie się da), porozkładane zapachowe świeczki, dekoracje jesienne zastąpione zimowymi, np. wrzos gwiazdą betlejemską, jemioła na lampach. A przed wszystkim DIY – własnoręcznie zrobione dekoracyjne wieńce na drzwi wejściowe i stół oraz cudne domki piernikowe! A żeby to wszystko mogło cieszyć oko, to porządki i oczyszczenie przestrzeni muszą być szybciej niż na ostatnią chwilę, czas akurat na koniec listopada 🙂 Potem to mogę już się skupić na jedzonku, wypiekach – z pustymi rękami do domu nie pojadę 🙂 No i względnym utrzymaniu tego porządku, żeby do Świąt się potem bardzo nie uświniło hehe
    Co bym zmieniła? Na pewno chciałabym bardziej trzymać się założonego planu, bo ten jest dobry tylko z wykonaniem gorzej 😛 I przez to co roku walczę z opóźnieniami, co mnie strasznie denerwuje. A najgorzej to jest z prezentami, zawsze sobie mówię, że temat ogarnę przed Mikołajkami, a potem z obłędem w oczach biegam po sklepach po 22.12, a pakuję w Wigilię… Nie mówiąc, że inne rzeczy też szwankują np. zostaje sterta prania…

  25. Bachas35 napisał(a):

    Moje przygotowania do Świąt zawsze były ‚na szybko’ i bez planu, a później żałowałam, że można było rozłożyć wszystko w czasie. W tym roku rozpoczęłam wszystko wcześnie. Sukcesywnie staram się rozkładać porządki w czasie. Ciągle uczę się gospodarowania czasem. Na wiosnę kupiłam mleczko do mebli Perfect House, polecone przez Ciebie na instagramie. Twój harmonogram też inspiruje. Pamiętam Twój post o sprzątaniu, który dotyczył zakamarków w domu i tak czyszczę listwy przypodłogowe czy klamki u drzwi:-)). Daleko mi do perfekcji ale staram się bo mam troje dzieci i chciałabym przekazać im tradycję żeby pamiętały również atmosferę Świąt. Wiem, że Ty również uczysz swoją Anię pewnych rzeczy, tak ja staram się rozkładać obowiązki na moje dzieci. Na pewno też będziemy razem piec pierniczki:-)). Pozdrawiam, stała czytelniczka Basia.

  26. gosposia napisał(a):

    Już od paru lat to przygotowuję dom do świąt. Jak do tej pory okres przedświąteczny to był istny armagedon. Pomimo tego, że po każdych świętach zmęczona fizycznie i psychicznie obiecuję sobie „następnym razem będzie inaczej ” zawsze jest tak samo to znaczy z niczym, żebym nie wiem jak wcześnie zaczynała, nie radzę sobie. Zawsze coś zapominam, coś nie wychodzi 🙂 Ale parę miesięcy trafiłam na Pani blog i przeczytałam go od „deski do deski”. Zaczęłam niektóre patenty wprowadzać w życie i…….działa:)
    Więc w tym roku zastosuję planer i mam przekonanie, że też zadziała:))

  27. Basia napisał(a):

    Przygotowania do świąt wyglądały zawsze tak,że ogarniałam trzy mieszkania moje, mamy i wujka. Wigilię jedliśmy u mamy wiec jej trzeba było pomóc też w przygotowaniach. W tym roku będzie inaczej oczywiście pomogę rodzinie w posprzątaniu domu ale na święta zaprosiłam ich do siebie. Pierwsza Wigilia w moim nowym domu przy stole po babci. Pierwsza Wigilia w życiu mojej mamy kiedy ona będzie gościem. Mam tremę ale nie mogę się doczekać. Z dobrym planem wróże sobie sukces

  28. Patrycja napisał(a):

    Uwielbiam grudzień. Z dniem pierwszego grudnia przestrajam się z melancholijnego, jesiennego marazmu na tryb pełen życia i energii do działania. Bardzo lubię planować porządki, po kawałku sprzątać mieszkanie i cieszyć się pachnącym, świeżym domem. Gdy dzieci były młodsze robiłam kalendarz adwentowy z zadaniami na każdy dzień i wspólnie porządkowaliśmy, piekliśmy pierniki, wykonywaliśmy ozdoby choinkowe, stroiki, planowaliśmy zakupy, menu świąteczne i to były przepiękne chwile. Teraz częściej sama zajmuję się domem, a dzieci wpadają na chwilę i są przez całe święta w domu. Pomaga mi harmonogram i dobra organizacja, żeby wszystko ogarnąć, chociaż planowanie planowaniem, a i tak zawsze coś jeszcze się wydarzy i na koniec jest gorączka przedświąteczna 😂. Czas przedświąteczny to piękny czas, warto znaleźć chwilę na refleksję, zadumę, pomyśleć nad ważnymi sprawami i nie zapomnieć, że wypucowany dom to nie wszystko. Warto zadbać o bliskość, czułość i celebrować wspólne cieszenie się sobą. Kocham ten przedświąteczny czas i nastrój, który panuje przez cały grudzień. Piękne, niedrażniące zapachy dobrych środków czystości na pewno podkreślą ten podniosły czas. Bardzo chciałabym je wypróbować i sprawdzić czy są skuteczne i odprężają swoimi delikatnymi zapachami. Pozdrawiam i życzę wszystkim wspaniałego, nastrojowego grudnia i celebrowania każdego dnia, a nie tylko samych świąt. No i udanych porządków przedświątecznych z udziałem wszystkich domowników- tych dużych i tych małych.

  29. Magdalena napisał(a):

    Odkąd gdy wyfrunęłam z gniazda rodziców, czyli ok. 5 lat temu święta straciły tą wyjątkową magię. Praca nawet w Wigilię przyćmiła czar przygotowań. Razem z niemężem jeździliśmy do rodziców na święta na „gotowe”. Wszystko jednak zmieniło się gdy ponad dwa lata temu urodziłam pierwszą córeczkę. Sama zapragnęłam tworzyć ten cudowny klimat. Światełka, choinka, dekoracje, zapach pierniczków i ich dekorowanie. W lipcu tego roku na świat przyszła moja druga córeczka, starsza ma już 2,5 roku i w końcu mogę powiedzieć pierwszy raz od kilku lat, że nie mogę doczekać się świąt! Starsza jest już na tyle duża, że rozumie czas który się zbliża i razem szykujemy dekoracje, kalendarz adwentowy z zadaniami dla niej. Jest cudownie! W tym roku idę o krok dalej i rewolucją będzie zaproszenie rodziny do nas i przygotowanie wszystkiego samemu! Pomimo, że jest to duże wyzwanie cieszę się bardzo. Myślę, że dzięki Twojemu planerowi pójdzie mi zdecydowanie spokojniej! Każdemu kto tak jak ja kiedyś zgubił tą radość, życzę żeby odnalazł chęci żeby tworzyć ten niezwykły świąteczny klimat 🙂

  30. Kasia napisał(a):

    Co chciałabym zmienić w przygotowaniach do świąt? Przede wszystkim żeby były mniej chaotyczne od tych wcześniejszych. Zazwyczaj troch sprzątania, troche zakupów i tak w meczenia sie aż do świąt. A potem wyrzuty sumienia, że wszystko tak po łepkach zrobione. Chyba przyda sie w tym wszystkim odrobiny spokoju i umiaru. Bo bieganie po sklepach, wymyślanie cudacznych prezentów słabo wygląda przy możliwości samodzielnego robienia pierników z dziećmi, czy spokojnego ubierania choinki w ozdoby wykonane samemu.

    • facebook-profile-picture Kinga Petrus napisał(a):

      Mam nadzieję, że już wprowadzasz zmiany i przygotowania przebiegają inaczej niż do tej pory 🙂 Wysyłam do Ciebie zestaw Mini Kosmetyków od Perfect House 🙂

      • Kasia napisał(a):

        Dziękuję bardzo za taki prezencik, tak przygotowania zdecydowanie zmieniły swoją postać, również dzięki temu, że korzystam z twojego harmonogramu, pozdrawiam

  31. Agata napisał(a):

    Dzięki Świętą Bożego Narodzenia cały grudzień wydaje się być magiczny, ale nie oszukujmy się każde święta kojarzą się zarówno z miłymi chwilami (prezenty, wspólnie spędzony czas z rodziną itp.) jak i z lekką presją żeby wszystko było gotowe na czas i idealnie przygotowane. Okres na kilka dni przed świętami bardziej niż z zapachem choinki kojarzy mi się z gorączkowym bieganiem po domu i próbą posprzątania jak największej ilości miejsc. Wcześniej mieszkałam z siostrą co miało swoje plusy i minusy, razem przyjemniej się sprząta ale szybciej też się bałagani, i wiecznie jedna na drugą krzyczała, żeby rzeczy odkładać na miejsce. Przez te kilka lat zawsze wyglądało to tak samo, 23 grudnia późnym wieczorem obie siadałyśmy zmęczone na kanapie i ZAWSZE padało to magiczne zdanie „lubię jak jest tak czysto” a potem obiecywałyśmy sobie, że będziemy bardziej dbały o porządek (zazwyczaj udawało nam się to do końca stycznia;). Całe szczęcie, że wigilia zawsze była u rodziców bo jak miałybyśmy jeszcze gotować to przecież znowu by nam się nabałaganiło ;D Od dwóch lat wszystko się pozmieniało, obie wyszłyśmy za mąż i każda musi sama zadbać swój dom, teraz łatwo dostrzec, która jest większą bałaganiarą, dodam tylko, że nie jestem to ja. Wprowadziłam w życie zasadę sprzątania codziennie przez 15 minut i to działa!!! Dzięki temu nie musze sprzątać całego domu bo wiele zakamarków mam już wyczyszczone. Dodatkowo od 2 miesięcy mieszka z nami mały „skrzat” który nie pomaga w sprzątaniu, przez większość czasu musze nosić go na rękach co trochę utrudnia porządki. Dlatego przeglądając planer świąteczny pomyślałam, że jest stworzony dla mnie a wygranie zestawu do sprzątania znacznie ułatwiłoby mi grudniowe porządki.

    • Agata napisał(a):

      no ładnie…czytam drugi raz i piękny błąd już w drugim słowie, nauczka na przyszłość, żeby przed wysłaniem sprawdzić co się napisało;)

  32. Sabina napisał(a):

    Do tej pory świąt autentycznie nie lubiłam…do wigilii zwykle siadałam tak zmęczona, że zasypiałam zaraz po….zero radości, nerwówka…w tym roku postanowieniem noworocznym było zoorganizowanie porządków. Zaczelam o tym czytać i tak trfiłam na Twojego bloga. Zawsze potrafiłam pieknie posprzatac ale zawsze bylam mega zmeczona po bo porzadki miały charakter genaralnych raz w tygodniu. Sciagnełam harmonogram sprzatania i zaczelam sie go trzymac . Dzieki temu idzie mi co raz lepiej. teraz sciagam harmonogram świateczny i bez wględu na to czy wygram czy nie tak naprwde juz wygralam bo w tym roku swieta beda cieszyc- nie bede robic wszytskiego na ostania chwilę. Za co bardzo dziekuje 🙂

  33. zywia1 napisał(a):

    Do tej pory moje sprzątanie świąteczne było dosyć chaotyczne. Nie mam żadnego konkretnego planu tylko biorę się za sprzątanie😂 gdzie wejdę tam coś do roboty. Ru zacznę łazienkę, wyjdę do kuchni zabiorę się za coś. Zleci godzinka wejdę do łazienki i nagle olśnienie… Przecież nie skończyłam! Wygląda to dosyć zabawnie. Ozdoby świąteczne światełka czy inne pierdółki pojawiają się u mnie już w listopadzie. Kocham święta i tą atmosferę! Przy sprzątaniu obowiązkowe piosenki świąteczne 😂
    W tym roku będę też troszkę sprzątać mieszkanie chłopaka… Nie mam pojęcia jak się za to zabrać. Ale na pewno jakoś dam radę😂
    Co bym zmieniła?
    Myślę że może czas ustalić jakaś kolejność działań, bo w końcu się pogubię… Może harmonogram sprzątania to dobry pomysł😊 Będę też zaczynać kulinarne przygody, więc na pewno narobię bałaganu😂 No cóż wkraczanie w dorosłość będzie pełne sprzątania😂

  34. Przemek napisał(a):

    Właściwie to chyba konkurs dedykowany tylko dla Pań, ale skoro tu już trafiłem przypadkiem – szukając w sieci informacji o suszarkach ☺ – to się przyłączę. W zasadzie przygotowania do świąt zawsze spadały głównie na moją żonę i córkę. Ja zajmowałem się zazwyczaj pracami na dworze, porządkowałem komórkę i ogarniałem większość zakupów. Sprzątanie nie jest moim ulubionym zajęciem. Patrząc na Pani bloga i wpisy czytelniczek pod tym postem, postanowiłem że ten rok powinien być inny. Może nie jestem doświadczony w porządkach domowych, ale przecież chcieć to móc. Moja żona w tym roku nie będzie sama z porządkowaniem domu na święta. Może uda mi się ogarnąć łazienkę, wiatrołap czy łazienkę. A może mi się poszczęści i będę może miał czym te porządki zrobić. Te buteleczki fajnie wyglądają i byłaby lepsza motywacja. Pozdrawiam wszystkie Panie i życzę udanych porządków z udziałem Panów

    • facebook-profile-picture Kinga Petrus napisał(a):

      Przemku, to nie jest tylko konkurs dla Pań 🙂 – cieszę się, że chcesz pomóc żonie i córce, bo często głównie Panie przygotowują wszystko, a roboty jest często bardzo dużo. Na zachętę wędruje do Ciebie zestaw mini kosmetyków od Perfect House. Za chwilę powinieneś otrzymać maila ode mnie.

  35. Agata napisał(a):

    Od kilku lat wszystko planuję, co posprzątam, co kupuję.
    Święta więc, nie są wyjątkiem, przed nimi uporam się z nieporządkiem!
    Zaczynam końcem listopada – wtedy zaczyna się świąteczna eskapada.
    Co kupić, co posprzątać, co ugotować, kogo zaprosić i co przemeblować.
    Najpierw jednak siadam do pisania, wszystko trzeba zaplanować – tu nie ma gadania!
    W tym roku Perfekcyjna znów stoi za sterem, pomaga radami i super planerem.
    Już wydrukowany uzupełniam każdego dnia,
    Perfekcyjną Panią Domu będę również ja!
    Jeszcze tylko brakuje kosmetyków do sprzątania, ale tu Perfect House stanął na wysokości zadania.
    Przygotował kosmetyki na wszystkie okoliczności, mnie tylko pozostaje przygotować listę gości.
    Będę zachwyceni lśniącym domem i potrawami, a mnie pozostaje – cieszyć się nadchodzącymi świętami!

  36. Ewelina napisał(a):

    Jestem perfekcjonistką i nawet najdrobniejszy szczegół odbiegający od mojego planu jest mi w stanie zepsuć Święta Bożego Narodzenia! A to zabraknie serwetek, a to ktoś uzna, że odpowiedni plan na rozpoczęcie kolacji wigilijnej jest właśnie wtedy, gdy zaczynam robić makijaż… albo pakuję prezenty na ostatnia chwilę zamiast zająć się prasowaniem odświętnej sukienki 😉 Chciałabym pozwolić sobie na odrobinę luzu i w te święta najchętniej widziałabym się w scenerii… przy kominku, w górach… z najbliższymi… bez przygotowań, bez stresu, za to z ogromną dawką ciepła! 🙂

  37. Marta napisał(a):

    Ja również co roku postanawiam sobie, że porządki świąteczne zacznę dużo wcześniej. W rezultacie, dni szybko mi przelecą i wszystko zostaje na ostatni tydzień. Efekt – w święta jestem zmęczona i nie mam takiego spokoju i pewności, czy o czymś nie zapomniałam. Dlatego w tym roku wydrukowałam Planer i Harmonogram i działam 🙂
    PS. Mam już Perfect House do łazienki, kuchni i do mebli. Szybko się nimi usuwa brud, pozostaje gładka, lśniąca powierzchnia i piękny zapach. Nie próbowałam jeszcze innych produktów, ale jak są tak samo dobre to myślę, że sprzątanie na święta będzie szybkie i przyjemne.

  38. Marianna napisał(a):

    Jeśli coś jest dobre, dobrze zaplanowane i od 35 lat mojego dorosłego życia działa nienagannie to po co to zmieniać?! Chociaż może w tym roku dam sobie trochę luzu i nie umyję okien. Albo podaruję sobie świąteczne porządki w szafach 😉 U Was też Św. Mikołaj zagląda do szaf? 🙂

  39. Madzia napisał(a):

    Co roku angazuje sie w przygotowanie swiat calym sercem 🙂 Uwielbiam ten magiczny czas 🙂 Wszystko zaczynam planowac po 11.11 – porzadki, potrawy, smakolyki, prezenty, dekoracje, budzet. Inauguracja przygotowan do swiat jest przygotowanie ciasta na pierniki prababci w przedostatnim tygodniu listopada. Zapach palonego cukru na karmel mowi mi ze ida swieta 🙂 Na poczatku grudnia staram sie zrobic porzadki w szafkach kuchennych, szafach z ubraniami, w komodach. Myje tez okna. Staram sie tez „zamknac” temat prezentow.  Ostatni tydzien przed swietami to pieczenie, a ostatnie 2 dni przed wigilia poswiecam na szykowanie potraw i dekoracji. Oczywiscie w miedzyczasie podlogi, lazienki, pranie, zmiana poscieli, pastowanie mebli( tu z pomoca przychodzi pasta o zapachu lesnym, ktora przypomina mi dziecinstwo) itd. Czas przygotowan umilaja mi swiateczne piosenki w wykonaniu Franka Sinatry. W przerwach pije swiateczna herbatke z pomarancza i wyjadam pierniczki. Co chcialabym zmienic? Na pewno ograniczyc podjadanie moich wypiekow 🙂 A tak juz na powaznie mimo, iz prezenty kupuje duzo wczesniej zawsze pakuje je w przeddzien wigilii. Do tego 23.12 zawsze przygotowania przeciagaja sie do poznych godzin wieczornych. Chyba najwyzsza pora to zmienic. Moze w tym roku sie uda 🙂 Obowiazkow jest mnostwo i czasem trudno wszystko ogarnac, ale od lat sprawdza sie u mnie zasada 6P- Porzadny Plan Pozwoli Przywrocic Prawdziwy Porzadek 🙂

  40. Kasandra napisał(a):

    Już raz pisałam odpowiedź na pytanie konkursowe, lecz mój Internet zawodzi i muszę pisać drugi raz, ale co tam 🙂 Na początku grudnia kupuję prezenty i je pakuje, a później co kilka dni chodzę i sprawdzam czy na pewno tam są 😂 Zawsze staram się sprzątać regularnie, by nie żyć w bałaganie, ale świąteczne porządki to już taka tradycja i zawsze jest coś do zrobienia. Przed świętami zawsze myje okna, piorę pościele, robię porządki w szafkach, myję meble i podłogi. Uwielbiam jak caly dom pięknie pachnie!! Moim wielkim minusem w sprzątaniu jest to, że robię kilka rzeczy na raz. Chciałabym to zmienić i bardziej rozplanowac pracę. Zacząć jedno, skończyć i później zacząć drugie a nie robić wszystko na raz. Jedzonko świąteczne zawsze mam zrobione na czas, lecz choinkę ubieram na ostatnią chwilę😂 i tak to wygląda! Przy okazji życzę wszystkim powodzenia i pozdrawiam 😊

  41. Ula napisał(a):

    Moje przygotowania świąteczne ostatnimi laty zawsze odkładałam na później a w rezultacie im bliżej świąt tym bardziej byłam poddenerwowana presja czasu i zawsze coś zostało niedokończone. Tak więc tego roku postanowiłam poprawę. Wypunktowałam sobie zadania zaczynając od miejsc, do których zaglądam najrzadziej i gdzie przez długi okres nagromadził się kurz (czyli mniejsze szafki, komody, półki, sofy itp) Do porządków zaangażowałam również swojego męża, który na liści figuruję jako główny trzepacz dywanów (dostał również oddzielna listę napraw) Codziennie po pracy realizuję punkt po punkcie a w miedzy czasie zawsze się zobaczy coś innego do zrobienie i tak powoli zbliżamy się do świąt. Warto kilka tygodni wcześniej zaplanować sobie czas i powoli małymi krokami realizować cele, to będzie mój klucz do czystego sukcesu 😉

  42. Mateusz napisał(a):

    Ja już dzień po Wszystkich Świętych zaczynam myśleć o świętach. 😀 Zaczynam oczywiście od wczesnego zaopatrzenia się w ocet, który później łącząc ze skórkami pomarańczy tworzę środek sprzątający o zapachu kojarzącym się ze świętami (przepis znam dzięki Kindze Petrus 😉 ). Pierwszą rzeczą za którą się zabieram są okna. Uważam że dzięki umyciu ich oraz po odświeżeniu zasłon oraz firanek wpuszczam więcej światła do mieszkania co poprawia mi spojrzeć lepiej na to co mam do zrobienia hihi. 😛 Następną rzeczą są szkła ( kieliszki do wina, szklanki, i całe czyste szkło), które stojąc w kredensie nieużywane do świąt tracą blask.. Tak więc myję wszystko w zmywarce z dodatkiem octu. Wcześniej robiłem to ręcznie i nie ukrywam że zajmowało to trochę czasu. Porządki w szafkach jak i szafach przeprowadzam na dniach wieczorami przy mojej ulubionej muzyce. Nie jest to jeszcze świąteczna muzyka, aczkolwiek energiczna i dająca mi ”kopa” do działania. Kiedy zrobię to wszystko zaczynam powoli przygotowywać się do sprzątania zakamarków, prania większości rzeczy już i prasowania aby uniknąć tego tuż przed świętami. Koszule, garnitur i podobne rzeczy oddaję do czyszczenia, aby na święta czekał na mnie w szafie odświeżony strój. Oczywiście wszystkie te czynności robię z dnia na dzień. Niedziele zostawiam dla siebie, a że nie siedzę cały czas w domu to dużo rzeczy robię po południu. Nie robię też za dużo kiedy mam mało czasu lub brak mi sił, ale małymi kroczkami z dnia na dzień udaje mi się doprowadzić dom do ładu. Z czasem gdzy mam miejsce już na ozdoby to ozdabiam mieszkanie. Często w wolnym czasie robię też swoje własne ozdoby i wtedy już słucham kolęd bo wprowadzam się w ten klimat świąt. Porządkuję przestrzeń wokół siebie, czyszczę kwiatki z kurzu, poleruję co trzeba i oczywiście kiedy nadchodzi dzień przed Wigilią to myję podłogi szmatką na kolanach dokładnie oraz poleruję specjalnymi środkami. Nigdy nie dbam o podłogę kiedy jeszcze praca wrze w kuchni… Wtedy najwięcej jedzenia ląduje na podłodze, a wszystko roznoszę wraz z innymi po mieszkaniu. Zamiatam podłogę wieczorami, a dokładnie dbam o nią ten dzień przed Wigilią jak i często zdarza się że podłogi schną dopiero dwie godzinki przed kolacją hihi 😉 Po prostu uwielbiam jak ten dzień jest idealny, a często chcę zmienić to żeby w święta nie czekało na mnie pranie lub ubrania czekające na prasowanie. Chcę zmienić to aby już naprawdę nic nie czekało. Kiedy wszystko jest gotowe i można by stwierdzić że jestem wyczerpany to tak naprawdę dostaję przypływów energii kiedy obchodzę cudowne święta wśród rodziny, którzy podziwiają i doceniają moją pracę włożoną w ten jeden wieczór przez ostatnie dwa miesiące. Aczkolwiek też mi pomagają bo bez tego się nie obejdzie. 🙂

  43. Dan93 napisał(a):

    Witam, w poprzednich latach nie przygotowywałam się do świąt w jakiś szczególny sposób. Zawsze wszystko zostawiam na ostatnią chwilę (jak widać nawet napisanie tego komentarza 😂). Pomagałam mojej mamie w sprzątaniu przedświątecznym, ale działając bez konkretnego planu, kosztowało nas to dużo nerwów i kończyło się tym że nawet w Wigilię do ostatniej chwili musiałyśmy ogarniać dom i potrawy. Nie było mowy o odpoczynku, stresowałam się że nie wyrobię się ze wszystkim na czas. Teraz nie mieszkam już z rodzicami i całe przygotowania świąteczne są na mojej głowie. Zaczęłam już sprzątanie, skorzystałam z planu ale zmodyfikowałam go troszkę dostosowując do swoich potrzeb 😉 mam zamiar ze wszystkim się wyrobić u siebie, oraz znaleźć czas aby pomóc rodzicom. Jednak w tym roku obiecałam sobie że podejdę do przygotowań bardziej na luzie, bo ważniejsze od porządków jest to by spędzić Święta w gronie najbliższych, w rodzinnej i radosnej atmosferze czego sobie i innym życzę 😊 pozdrawiam 🎄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam na imię Kinga.

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie znaczy coś innego. Ważne jest, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Reklama

Newsletter

Portale społecznościowe

Close
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.