Czyścik akumulatorowy Karcher do mycia okien ( WV 50 Plus) – Test sprzętu

Otrzymałam do testów dwa sprzęty  Karcher od firmy Euro Rtv Agd. Dzisiaj przedstawię Wam jeden z nich.

Mieszkam w domu, mam w sumie 12 okien, mniejszych lub większych. Jedno ogromne od podłogi do sufitu – czyszczenie ich wszystkich spędza mi sen z powiek. Jest to ostatnia rzecz w domu, którą mam ochotę myć.
Marzyłam o sprzęcie, który ułatwiłby mi mycie okien. Marzenie się spełniło 🙂 Otrzymałam sprzęt do czyszczenia okien.
Zanim go otrzymałam przeczytałam w Internecie opinie na jego temat. Zdania były podzielone, większość dziewczyn go zachwala i nie wyobraża sobie życia bez niego, inne były mniej zadowolone.
Postanowiłam sama to sprawdzić.
Otrzymałam paczkę i tak oto wygląda zawartość:

Myjkę  trzeba poskładać i podłączyć do prądu. Czas ładowania nie jest długi, ale nie zmierzyłam dokładnie czasu, po jakim można zacząć myć czyścikiem w pełni naładowanym.

Obsługa urządzenia jest bardzo prosta:

1. Podłączamy do prądu i ładujemy. Czyścik wyposażony jest w akumulator.
2. Nalewamy płyn do mycia okien Karcher (w opakowaniu była jedna ampułka). Można też użyć płynu do mycia naczyń jeśli nie mamy specjalistycznego środka.

3. Zaczynamy sprzątać:

Najpierw spryskujemy szybę. Mamy do tego bardzo fajny dyspenser, zakończony mikrofibrą, którą wycieramy okno:



Nadmiaru wody pozbywamy się w taki sposób:

Jedno okno myje się w niecałe 2 minuty. Oprócz spryskiwacza i „zbieracza wody” warto mieć przy sobie ścierkę z mikrofibry. Czasami w rogach okna zostają małe zacieki, które trzeba przetrzeć.
Nie minęło 30 minut, a wszystkie okna w domu miałam umyte. Jaka była moja radość, kiedy następnego dnia zeszłam rano na dół i świeciło słońce. Po raz pierwszy od dawna na moich oknach nie było zacieków.
Myjka idealnie nadaje się do mycia płytek, mycia luster, prysznica. Jeśli wyleje się Wam coś w domu, nie potrzebujemy szmatki, wystarczy końcówka ssąca Karchera.
Poniżej zobaczycie moje zdjęcie, wykonane podczas testów.
Możecie powiedzieć, że to reklama dlatego też piszę pozytywne opinie na temat sprzętu. Prawda jest taka, że jestem z czyścika bardzo zadowolona. Poleciłam go mamie, teściowej i cioci, które jeszcze w tym tygodniu zakupią swoją myjkę. Pokazałam im myjkę podczas spotkania Wielkanocnego, może to nie był dobry moment, ale wiem jak lubią sprzątać i uwielbiają takie domowe gadżety.
Cena może nie jest niska – jest to koszt 250zł. Ale warto by ułatwić sobie sprzątanie i mieć więcej czasu dla bliskich.
Sprzęt możecie kupić w sklepie:
Bezpośredni link do sprzętu:
  • Oj przydałoby mi się takie coś. Mycie okien od podłogi do sufitu to nie lada wyczyn. Pozdrawiam :)http://mw-maleworld.blogspot.com

  • Anonymous

    Faktycznie widac różnicę pomiędzy płynem Karchera, a zwykłym płynem do naczyń ? Nie lepiej wlać tam płyn do szyb?

  • Fajna sprawa 🙂 Moze kiedyś będzie mi dane ja mieć 🙂

  • Anonymous

    mieszkając w mieszkaniu może tych okien nie mam bardzo dużo, ale mimo wszystko jest co myć. niecierpię brudnych okien… kiedy widzę plamki z deszczu, kurz itp dostaję białej gorączki i nie potrafię usiedzieć. wszystkie okna to ok. 3h pracy po czym słońce zawsze świeciło i smugi były koszmarem… w zeszłym tygodniu dostałam taki sprzęt od męża który widząc moje trudy chciał mi ułatwić życie 😉 z reką na sercu mogę przyznać że jest to mój ulubiony sprzęt już 😀 30-40min i wszystkie okna umyte! słońce wpada do domu a ja patrząc na zewnątrz mam wrażenie, że szyb w oknach brak! zdecydowanie polecam 🙂

  • Ja się tym sprzętem zachwyciłam, używając po raz pierwszy ale potem już średnio – czyścików trzeba mieć kilka, bo szybko się brudzą w trakcie sprzątania, szyby w oknach i tak muszę czymś wytrzeć bo jednak z wody pozostają cętki, jak sprzątam trzymając rurę do góry to zawsze trochę z niej kapie – efekt używam jak robię wielkie świątecznie porządki i to bardziej dla zasady – mam poczucie że posprzątałam bardzo dokładnie:)

  • Pingback: Perfekcyjna w domu()

  • feme

    jestem w posiadaniu. uwielbiam teraz myć okna! 🙂 w pierszej kolejności jednak ramy i pierwszy brud zmywam ciepła wodą z płynem do naczyń i kroplą odtłuszczacza kuchennego a potem rachu ciachu szyby 🙂 POLECAM!

    • oczywiście – zaczynamy od ram, a potem idzie w ruch czyścik akumulatorowy 🙂

  • Pingback: Perfekcyjna w domu – blog o sprzątaniu, organizacji, DIY()

  • Oj jak uwielbiam takich czepiających się czytelników 🙂 Przecież widać, że do szyb. Pełne mycie okien wykonuję rzadko czyli mycie szyb + ramy. Nie mam firanek i przynajmniej raz w miesiącu myję szyby. Szybciej i łatwiej myje się je dzieki Karcherowi 🙂

  • a_gaa

    A czy samo urządzenie wymaga czyszczenia po użyciu? I czy jest to bardzo pracochłonne, czy przy osiąganym efekcie jednak niewielki "koszt"? 😉

  • Każdy z tych sprzętów jest dobry, kwestia ceny 🙂 Co do Viledy to nie wiedziałam, że ma swoje urządzenie 🙂 Dziękuję za informację

  • Paulina

    Powiem tak, mój mąż kupił mi karchera tego który używasz, trzy miesiace temu dostałam się do kampanii testującej Windomatic, porównując oba na początku wydają się być podobne ale jest istotna różnica na kożyść Viledy – jest ona zdecydowanie lżejsza, dużo lepiej wypróżnia się pojemnik na brudną wodę (można go normalnie umyć bo się otwiera) i ma ruchomą głowicę. Nie jest to kryptoreklama, nikt mi nie płaci za nic po prostu mam takie odczucia, warto nawet w sklepie wziąć i porównać oba urządzenia przed zakupem:)

    • Bardzo dobrze, że napisałaś. W teście, w którym porównuję ją z Leifheitem, zwróciłam uwagę właśnie na pojemnik, który jest bardzo niewygodny. Mogłam to ocenić dopiero przy dłuższym stosowaniu.

      A jak nie załapałam się do kampanii Viledy, a szkoda 🙂

      Test myjek możesz zobaczyć tutaj:
      http://perfekcyjnawdomu.pl/2015/04/myjka-do-okien

  • Beata

    mam ten czyścik od niedawna i nie potrafie umyć nim okna bezie wiem co robię źle, ale wciąż mam te paseczki od spodniej gumy no i o…zaczynam załować tego zakupu bo już dawno papierem umyłabym okno a tak to morduję jedno już20minut. 3 razy myłam końcówkę ssącą ale wciąż to samo.

    • trzeba przecierać na bieżąco gumę, która zbiera wodę. Lekkie smugi zawsze zostają ale u mnie przy ramie. Wycieram je szmatką i tyle. Myję okna parę minut. Nie wiem co robisz źle 🙁 ale guma się brudzi i trzeba ją czyścić

  • a ja go nie mam i pytałam koleżanki i tez nie ma problemu 🙁 nie wiem dlaczego tak się dzieje

    • Magdalena Uciakiewic

      jak znajdę chwilę czasu dziś, to wyszoruję porządnie te gumy, i podziałam jeszcze raz, dam znać 😉

      • Daj znać bo jestem bardzo ciekawa 🙂

        • Magdalena Uciakiewic

          Gumy porzadnie wyczyscilam i po kazdym zacjagnieciu przecieralam, i jest git! Teraz sie zastanawiam nad parownica z karchera, ale ta 2500 ciut za droga 😉

  • Zuzanna

    Teraz wszystko super, ale chwilę trwało, zanim nauczyłam się myć bez smug. Trzeba po prostu "lekką ręką" przesuwać urządzenie po szybie – NIE DOCISKAĆ! Im bardziej się dociska tym smug więcej. Ja muszę docierać brzegi przy ramach, bo mam stare okna i ta czarna gumo-uszczelka jest wystająca nad szybę. Idealne do przecierania są kawałki "plastikowych" firanek, albo zużyte rajstopy – czyste. Nie ma porównania z papierem – raz przeciągasz i już.

    • Nie wpadłabym na to, że mocno dociskasz i stąd smugi. Ja robię to właśnie delikatnie i efekt jest super 🙂 Dziękuję za instrukcję, przyda się innym czytelnikom 🙂

Mam na imię Kinga.

Nikt nie jest perfekcyjny. Dla każdego to pojęcie znaczy coś innego. Ważne jest, by stworzyć taki dom, w którym każdy z członków naszej rodziny będzie czuł się dobrze.

Reklama

Newsletter

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.